O kasia

Kasia, matka, żona i miłośniczka pięknych wnętrz. Od trzech lat urządzam swój dom. Lubię białe wnętrza, przestrzeń i produkty hande made.

Casa Chic…

Polecane

 

Witam nowy rok z przytupem. 🙂

W tamtym roku doświadczyliśmy przygody z kolejnym magazynem wnętrzarskim. Publikacja w zagranicznych mediach zawsze wychodziła poza sferę moich marzeń, a tu taka niespodzianka.

Z wielką radością przyjęłam propozycję sesji zdjęciowej. No i mamy piękną pamiątkę 😉

W ogóle zdradzę Wam tajemnicę, że taka sesja to ogrom pracy, prze duże,,O,,. To harówa przez cały dzień, stylizowanie i obfotografowanie, szukanie odpowiednich kadrów. Walka ze światłem lub pogoń za światłem. Nie ukrywam, że dla domowników jeszcze większa, bo generalne sprzątanie całego domu przed 🙂 Tym razem poprzeczka była postawiona u nas wyżej, bo ogarnianie po remoncie, malowaniu ścian, drzwi, schodów i etc… to było jakieś szaleństwo.:-) ale przeżylismy, z uśmiechem i fajnym efektem. 🙂

Magazyn niestety nie jest do zdobycia w naszym kraju, dzięki uprzejmości redakcji i fotografa mamy kilka pamiątkowych egzemplarzy dla nas i potomnych. Dzielę się z Wami obszernymi fotografiami z magaznu. 🙂

Wszystkie są autorstwa fot. Igora Dziedzickiego i są włąsnością/pochodzą z włoskiego  magazynu Casa Chic i francuskiego wydania Maison Chic.

Igor Dziedzicki fotografia wnętrz www.igordziedzicki.pl

Igor Dziedzicki fotografia wnętrz www.igordziedzicki.pl

Igor Dziedzicki fotografia wnętrz www.igordziedzicki.pl

Igor Dziedzicki fotografia wnętrz www.igordziedzicki.pl

Igor Dziedzicki fotografia wnętrz www.igordziedzicki.pl

Igor Dziedzicki fotografia wnętrz www.igordziedzicki.pl

Igor Dziedzicki fotografia wnętrz www.igordziedzicki.pl

Igor Dziedzicki fotografia wnętrz www.igordziedzicki.pl

 

Pozdrawiam

K

Cześć

 

Puk puk … jest tam ktoś?

Kto tęsknił ? Ktoś o mnie pamiętał?

No ba! Wiadomo, że Wszyscy 🙂

Witam się z Wami po długiej przerwie, podczas której wykonałam mnóstwo zdjęć z myślą o moim blogu. Nie ujrzały one jednak światła ekranu z różnych przyczyn 🙂

Ale to nie ważne! Wracam Kochani.:-) Myślę, że czas świąteczny to najlepszy moment na reaktywację bloga. Uwielbiam klimat Świąt Bożego Narodzenia, wszelkie dekoracje i stylizacje. Mogę wtedy dać upust swojej wyobrażni, od wejścia do domu po stylizację stołu 😉

Zapraszam na dawkę inspiracji i przede wszystkim chciałam Wam złożyć najlepsze życzenia na nadchodzący nowy rok 2020.

Zdrówka bo ono najważniejsze,

szczęscia bo ono potrzebne w każdej dziedzinie życia

miłości bo dzięki niej można góry przenosić

 

ściskam ciepło

K.

 

 

Uprzedzając pytania 🙂

Zastawa obiadowa i kawowa, obrus, roziskrzone latarenki, sztućce, serwetki pochodzą z  Villa Italia

Choinki dostaniecie w Empik

 

Przyjęcie komunijne..

Ciekawa jestem ilu z Was stoi przed wyzwaniem organizacji przyjęcia komunijnego w domu? Jestem w grupie osób podnoszących rękę w górze. Lubię kameralne uroczystości i cieszę się na samą myśl dekorowania i planowania. Kwestie kulinarne oczywiście zostawiam profesjonalistom, pałeczkę w mojej kuchni przejmie kucharz.

Przygotowałam kilka pomysłów na aranżację stołu na ten dostojny dzień. Może komuś posłużą i staną się inspiracją. W każdej wersji prostota dekoracji bierze górę. One stanowią tylko tło i uważam, że nie powinny być narzucające się. Delikatne kwiaty, elegancka zastawa i piękne sztućce to baza. Jako flakoniki na kwiaty mogą posłużyć wysokie szklanki do zimnych napojów, filiżanki, szklane butelki, czy też kieliszki na nóżce. Bukiety kwiatowe zawsze komponujemy tak, aby nie zasłaniały gości siedzących na przeciwko siebie. Kwiaty, które wybrałam to białe margaretki, gipsówka i bez. Jak pachną te kwieciwa pięknie i do tego wyglądają. Równie dobrze mogą to być same zielone gałązki  lub tak modny ostatnio eukaliptus.

Komunia oczywiście kojarzy się z bielą. I pierwsza moja propozycja to klasyczny stół z nutą nostalgii. Biel, krem, błysk złota i piękna ponadczasowa porcelana. Dostojnie i z klasą. Trochę szaleństwa jest w kolejnej odsłonie stołu. Tu wkrada się kolor. Wszakże fiolet  to kolor roku, więc chciałam być trochę modna 🙂 Śnieżna biel obrusu podbija kolor grawerowanych szklanek na napoje i kwiatów. Spójnie łączy się ze srebrem świeczników i sztućców. Do tego odpowiednio dopasowane wizytówki, które stanowią dodatkową ozdobę stołu. Taka wersja wygląda bardzo świeżo i wesoło.

Uprzedzając Wasze pytania o produkty:

Porcelana, kieliszki, szklanki, kremowe bieżniki, obrączki na serwety i posrebrzane świeczniki pochodzą ze sklepu Villa Italia

( Produkty z Villa Italia mają doskonałą jakość, na najwyższym poziomie)

Wizytówki imienne: złote i z motywem kwiatowym to tylko ułamek produktów z cudnej oferty sklepu Kartalia

Sztućće złote to Ikea, srebrne pochodzą z Westwing

Pozdrawiam

K.

Wielkanocno-wiosennie.

Znowu ta wiosna romansuje z zimą i zapomniała, że wiosenne umizgi to tylko z latem powinna podejmować 😉 Gdzie ta trawa zielona? I gdzie żonkile i stokrotki? się pytam!    W odpowiedzi sypnęła śniegiem. 🙂 Czytaj dalej

Metamorfoza holu..

Myślałam, że bezpowrotnie minął czas kiedy to najbardziej podobały mi się monochromatyczne wnętrza w bieli. Zawsze wzdychałam na widok takich stylizacji i dążyłam małymi krokami do osiągnięcia takiego efektu w kilku pomieszczeniach naszego domu. Nawet mi się to udało, w kuchni, w łazience  i w sypialni. Oczywiście gust ewoluuje, ulega innym modom. Z czasem zrobiło się więc nudnawo i wygrała u mnie chęć zmiany. Uległam  🙂 Tu i ówdzie zaczęły pojawiać się mocne plamy kolorystyczne, które zdecydowanie dodały charakteru w domku. Czytaj dalej

Do Siego Roku…

Kochani, niechaj nowy rok przyniesie Wam spełnienie najskrytszych marzeń

Niech pozwoli zrealizować wszystkie plany

Niech ósemka w jego dacie, symbol nieskończoności wróży tylko pomyślność i zdrowie

A wszelkie przeciwności losu niechaj będą tylko małymi orzeszkami do zgryzienia

Niechaj serca biją mocno, a wtórują im wokół tylko pozytywnie  nastawione dusze

Cieszmy się małymi rzeczami i pozytywnie nastrajajmy

Szczęścia!

Miłości!

Do siego roku!!!

Czytaj dalej

Blask Świąt…

Święta już za rogiem, a nasz dom pomalutku przybiera świąteczny klimat. Na ten magiczny, szczególny czas czekamy co roku. Kreujemy atmosferę, tworząc wspomnienia, łapiąc ulotne chwile… Krok po kroczku od kilku dni przystrajamy domowe kąty na tą wyjątkową porę . Dzisiejszy post jest już wprawdzie sumą  wszystkich dekoracji. Brakuje jeszcze tylko choinki i voila.

W tym roku nasz dom rozświetla blask świec i dużo złota. Gdzieniegdzie przewija się również kropla miedzi, srebra, wszystko to łączy wspólny mianownik w postaci ponadczasowej bieli i szarości. Jest ciut barokowo i z przepychem, ale to efekt zamierzony. Z resztą oceńcie sami… 🙂

Zapraszam na fotorelację:

Czytaj dalej

Domek ogrodowy

Domek ogrodowy to marzenie niemal każdego dziecka, oj zwłaszcza taki na drzewie. Moja mała dziewczynka czekała na niego kilka lat. Posiadanie dzieci ma taki plus, że bezkarnie można łączyć to spełnianie ich marzeń wraz ze swoimi 🙂 No i ja doczekałam się również spełnienia swojego chciejstwa. 😉 Czytaj dalej

Pocztówki od wspomnień….

Najwspanialszym bagażem jaki można przywieźć z wakacji jest ten pełen niezwykłych wspomnień.:-) Wspomnień, które na długo zapadną w naszej pamięci, wywołają uśmiech, skradną łzę z oka, przypomną zapach lub zwyczajnie pozwolą zatęsknić. Zatęsknić za poznanym miejscem, wspaniałymi ludźmi, wspólnie spędzonym czasem …. dobrą energią,..  Bezcenne…

Oby tylko takie nasze wspomnienia się snuły przez całe życie. Idylliczna mrzonka? Nie. Ja tam myślę, że pozytywne myślenie ma wielką moc i przyciąga pozytywne wibracje. Zawsze wtóruję tej teorii. 😉 Dobro przyciąga dobro i dobrych ludzi. A bez zdjęć zapomnielibyśmy wiele z naszej  przeszłości i ile tego dobra mogliśmy doświadczyć. Dlatego kocham je robić i obserwować ludzi przy ich pracy, bo dzięki temu małemu pstryk tak szybko można oddać i uchwycić całą gamę emocji. Ro­biąc zdjęcie łapiemy je­den frag­ment nasze­go życia, po to by za parę lat mieć ,,coś,, do cze­go zaw­sze można wrócić. Tworzymy nasze swoiste pocztówki od wspomnień. 🙂

Wspaniałe!

I tymi kilkoma wspaniałymi pocztówkami z wakacji dzielę się dzisiaj.

Zdjęcia mojej córki i drugiej pięknej młodej damy (której dumnie nazywam się ciocią, i która występuje w makijażu spod mojego pędzla) pochodzą z sesji, która wykonała  Monika Byczkowska Fotografia.

Monika po raz kolejny uwieczniła moją córkę w plenerze, w wyjątkowy, nostalgiczny sposób. 🙂 Choć z natury to wesoła dziewczynka to jednak na zdjęciach wypływa z niej  zaduma, no cóż natury i aparatu nie oszukasz. 😉 I oczka bywają czasem smutne 😉

 

Chorwacja 🙂

Pozdrawiam jeszcze wakacyjnie,

i życzę samych fantastycznych pocztówek 🙂

K.

z nutą orientu…

Styl maroko podoba mi się od kilku lat. Przygoda z modnym wzorem trellis czyli marokańską koniczynką zaczęła się u mnie przypadkiem kilka dobrych lat temu, wraz z zakupem szafek do sypialni. Gromadziłam wtedy meble i dodatki, a dom jeszcze się budował. Tak tak. 😉 Nawet nie myślałam, że będzie to taki motyw na czasie, po prostu bardzo mi wpadły w oko. Najwięcej tego orientalnego nurtu jest dostrzegalne właśnie na poddaszu, w głównej sypialni. Ta zaś płynnie łączy się z naszą prywatną łazienką i garderobą.

 Wystrój łazienki ewoluował trochę. Była ta nasza łazienka urządzona wcześniej bardzo niefunkcjonalnie, bezmyślnie i po prostu na szybkiego. Korzystanie z niej nie nastrajało pozytywnie od rana. Dlatego skłoniło nas to do lekkiego liftu tego pomieszczenia. 🙂 Podstawą dla nas była wygodna umywalka i szafka pod umywalkę. Na nic piękne małe miseczki- umywaleczki gdy ciężko w nich umyć twarz i nie nabić guza przy okazji o kran, a potem szukaj jeszcze człowieku z zamkniętymi mokrymi oczami ręcznika. No nerw od rana…. Na szczęście już koniec takich porannych horrorów. 🙂  Szafka pod umywalkę to stara dębowa, megaaa ciężka komoda, która została odmalowana i odpicowana dodatkami. Ma zmienione uchwyty i  jako szafka pod umywalkę jest mega funkcjonalna. Co najważniejsze mieści cały mój kosmetyczny arsenał. Oprócz niej pod skosem pojawiła się również czarna drabinka. Pełni rolę dekoracyjno-funkconalną. Choć to z czego powstała powoduje, że uśmiecham się od ucha do ucha. Mój mąż mówi, że mam szalone pomysły, ale bez niego na pewno one nie powstawałyby.

Styl łazienki chciałam dopasować do sypialni, dlatego w nawiązaniu do niej musiały się niewątpliwie i tutaj znaleźć dodatki w podobnym klimacie. 🙂 Marokańska rama lustra była zamówiona u stolarza i to w zasadzie kropka nad i w tym pomieszczeniu. Nadaje charakteru, dodatki w kolorze srebrnym obecnie moje ulubione zestawiłam z czernią.

Miętowe płytki kocham i nie uległabym nawet dziś modzie, aby ułożyć w niej inne. 🙂 Pamiętam jak długo ich szukałam i ile sklepów zjeździłam. Jak ja wtedy byłam zawiedziona, że ten kolor glazury jest tak problematyczny w zakupie. Podejrzewam, iż teraz jest to pestka. 🙂

Zapraszam na fotorelację.

Pozdrawiam

K.