Blask Świąt…

Święta już za rogiem, a nasz dom pomalutku przybiera świąteczny klimat. Na ten magiczny, szczególny czas czekamy co roku. Kreujemy atmosferę, tworząc wspomnienia, łapiąc ulotne chwile… Krok po kroczku od kilku dni przystrajamy domowe kąty na tą wyjątkową porę . Dzisiejszy post jest już wprawdzie sumą  wszystkich dekoracji. Brakuje jeszcze tylko choinki i voila.

W tym roku nasz dom rozświetla blask świec i dużo złota. Gdzieniegdzie przewija się również kropla miedzi, srebra, wszystko to łączy wspólny mianownik w postaci ponadczasowej bieli i szarości. Jest ciut barokowo i z przepychem, ale to efekt zamierzony. Z resztą oceńcie sami… 🙂

Zapraszam na fotorelację:

Do spisania niebawem 🙂

K.

Dekoracje znajdziesz tu:

Podświetlany wianek wiszący na kredensie i girlanda z pianina: Projekt wianki

Złote gwiazdy w kuchennym oknie: Ikea

Bombki mikołaje, oświetlenie szyszki, świeczniki, gwiazda na kominku, złoty flakon, podkładki pod talerze, pledy:TK Maxx

Bieżnik, serwetniki, biała choinka: Vivrehome

Dekoracje wielkanocne.

 

_DSC1759IMG_4233

Kolejna porcja wielkanocnych dekoracji, tym razem do koszyka. 🙂 Ale i nie tylko, świetnie ozdobią również świąteczny  stół. Trochę na wesoło, z lekkim przymrużeniem oka. Dzisiaj propozycja ozdobienia pisanek. Myślę, że dzieciaki będą zachwycone. Moja rusałka upodobała sobie pisankowe jednorożce. 🙂 Jest prze szczęśliwa, że będą w koszyku pegazy. 😉 Gotowa odpuścić czekoladowe nadziewane jajeczka. 😉

Bazą do pisanek były białe wydmuszki, zielono-miętowe powstały po pomalowaniu ich farbą akrylową. Ozdoby przyklejałam klejem na gorąco, najlepiej i najszybciej wiąże. Mini flakony to jak co roku moja ulubiona forma dekoracji wydmuszek. Trzeba przyznać, że fantazja nas w tym roku poniosła. Przekrój mamy niesamowity, od kaktusa po anioła. 🙂

Moi drodzy mam jeszcze dla Was przepis na babę wielkanocną, budyniową. Może komuś się przyda. Bardzo ją lubimy i pieczemy od kilku lat. Niestety Ci co liczą kalorię i stawiają na nowoczesne przepisy niech nawet przepisu nie czytają. ;-D Ale przyznaje, że pomimo sporej wartości energetycznej babka jest godna pokusy. To przepis bazowy. Możemy wg uznania dodać, kakao, kawy, kokos.. itd. Ja z tego przepisu robię średnią, okrągłą babkę i keksówkę. Mega wygodnie.

6 jaj

1,5 szklanki cukru

kostka masła

mały proszek do pieczenia

1/2 szklanki śmietany  (może być jogurt naturalny )

1/2 szklanki mleka

1/2 kg mąki krupczatki

3 białe budynie

Żółtka utrzeć z cukrem i masłem, dodać pozostałe składniki , na końcu pianę z białek. Piec do suchego patyczka.

_DSC0032IMG_4229_DSC1762_CSC0019

IMG_4230IMG_4225_DSC0013

IMG_4232_DSC1753

Do miłego

Pozdrawiam 🙂

K.

Dom ubrany na Święta..part 1.

_dsc0947-2

Święta tuż tuż. Nadchodzi magiczny czas, na który z radością czekamy i przystrajamy swoje domy. Zakładamy, im odświętne stroje, aby tak samo jak my prezentowały się uroczyście. Chyba każdy z nas marzy o tym, aby w tym czasie było wyjątkowo, przytulnie i ładnie. Wywołując słowo przytulnie od razu mam przed oczami obraz skrzących światełek, blasku świec, ciepłego, milutkiego futrzanego pledu oraz pięknych dekoracji. Co oczywiście jest tylko dopełnieniem istoty świąt, ciepła domowego ogniska, brzmiących w tle śpiewów kolęd, pyszności na stole, zadumy i radości. Jednak tradycja polska nakazuje również ubrać drzewko, zrobić stroik i zapalić lampki. 🙂

Ja w tym roku wyjątkowo wcześniej zaczęłam planować i tworzyć świąteczne dekoracje. Chciałam chociaż raz być pierwsza i może też troszkę zainspirować swoich czytelników . 🙂 🙂 Jeszcze jeden powód też się znajdzie, ale o tym na razie ciiiii.

Do projektu ,,Dom ubrany na Święta,, zaprosiłam Pracownię Greendeco. Z uwagi na duże doświadczenie Anity, znajomość tematu, panujących trendów, wspaniałe pomysły i wyjątkowe realizacje, z wielką radością oddałam w jej ręce koncepcję świątecznego wystroju domu. Dom został przystrojony w biel, srebro, lodowe ozdoby, ośnieżone gałązki, futrzane motywy i duuużo blasku. Powstały wyjątkowe dekoracje: girlandy, stroiki, choinki i wianki. Wszystko to razem w jasnych wnętrzach tworzy zimowo-lodowy oraz niezwykle elegancki i przytulny klimat. Przede wszystkim stanowi także namiastkę zimy, której w okresie świątecznym co roku nam brakuje. 🙂 ( Tak tak … robiąc zdjęcia miałam śnieg 🙂 pojawił się jak na zamówienie. 🙂 )

Bardzo lubię biel w dekoracjach świątecznych, jest bardzo dostojna zwłaszcza z połączeniu ze srebrem.

Dzisiaj w pierwszej części przedstawiam kuchnię i jadalnię. Serce domu i centrum odświętnych uciech stołu. 🙂

No to ruszaaaamy.. ubierać dom 🙂

Wsiadacie?

1_dsc0951-2_csc0996_csc0999_csc0998_csc0995-2_dsc0958_dsc1009-2_dsc0966_dsc0983_dsc0950_dsc1001_dsc1054_dsc1018_dsc1026_dsc1057_dsc1106_dsc1044 _dsc1047_csc0948_dsc1094_dsc1051Buziaki

K.

Uprzedzając Wasze pytania na zdjęciach użyte dekoracje pochodzą:

Wianki, stroik i girlanda przy lustrze, ośnieżone choinki, szklane choineczki, srebrne gwiazdy 3D, kubki z reniferem, taca, poroże renifera w wianku, podwieszany świetlny wianek pochodzą z  Greendeco

Stojące poroże renifera, duży renifer przy lustrze, srebrne gwiazdy porcelanowe pochodzą z TkMAXX

Stojak na kubki-  Scandishop

Białe kubki- Livebeautifully

Pysznie, słodko…

_DSC1190

Dawno na blogu nie pojawił się żaden przepis, a tymczasem post z ciastem leśny mech cieszy się ciągle dużą popularnością. Postanowiłam, że od czasu do czasu podzielę się z wami naszymi ulubionymi frykasami.

Już wiele razy wspominałam, że moje łasuchy uwielbiają wszystko co słodkie. Nie odmawiam im tej przyjemności, oczywiście z dużą dozą rozsądku. Myślę jednak, że dzieciństwo bez słodyczy byłoby bardzo smutne. To wprawdzie uzależniające specjały, ale dają tyle przyjemności i radości. Potrafią diametralnie zmienić samopoczucie niejednemu dorosłemu. 😉  Także u nas od rana myślimy o czymś słodkim jak Kubuś Puchatek. 😉 Taka niczym antydepresyjna zimowa terapia hihi ..  Nie  nie, spokojnie, niebawem zacznie się u nas czas gdzie urodziny gonią urodziny. I to dlatego. Pomału się przygotowujemy, planujemy i sprawdzamy przepisy.  Lubię sama piec ciasta i torty, mam wtedy pewność co do użytych składników i ilości cukru. A po za tym sprawia mi to ogromną frajdę. Szperając w sieci natknęłam się na ciekawy przepis na torcik serowy z owocami. To wariacja na bazie sernika na zimno Oreo, który już przetestowaliśmy kilkakrotnie i zdecydowanie to nasz faworyt. Z tą różnicą, że robi się go na cieście ucieranym z brzoskwiniami, a nie jak oreo na ciasteczkach. Jest pyszniutkie i łatwe w przygotowaniu. W zasadzie to przecież priorytetowa sprawa, aby było smacznie, szybko i łatwo.

Po szczegóły przepisu zapraszam do kliknięcia w poniższy link:

http://www.domowe-wypieki.pl/przepisy-ciasta-ucierane/121-przepis-na-tort-smietankowy-z-morelami

Ja Was pokuszę zdjęciami i powiem tylko tyle:

Pyszne, polecam bardzo.  🙂

skusicie się?

2

_DSC1055_DSC10511_DSC1108_DSC1208_DSC1218_DSC1230_DSC1172_DSC1201

Kolejne torciki będą już bogatsze w barwę, bo dedykowane dla dzieciaków.

Testujemy dalej 😉

Pozdrawiam ciepło

Kasia.

W nowym roku…

Nowy rok już nastał, czas pędzi jak szalony. Zdecydowanie za szybko.. Przybywam dzisiaj z postem pełnym życzeń noworocznych i mnóstwem zdjęć. U nas jeszcze długo pocieszymy się dekoracjami świątecznymi, taki mamy zwyczaj.

Moi Drodzy styczeń to miesiąc pełen nadziei na to, że nowy rok przyniesie lepsze, ciekawsze… Każdy z nas ma już jakieś plany, postanowienia.  I ja życzę Wam z głębi serca, tego aby ten nowy, 2016 rok był taki jaki sobie wymarzycie, aby pospełniały się wszystkie zamierzenia, aby Wam nie zabrakło wytrwałości do ich spełnienia. No i przede wszystkim:

Miłości i Szczęścia i Zdrowia …

Do siego roku !!!

_DSC0625_DSC06471_DSC0570_DSC0619_DSC0566 (2)3_DSC0560 (2)_DSC0556_DSC0665_DSC0674_DSC0587_DSC0708_DSC0712_DSC069056_DSC0747Buziaków moc….. 🙂 ))))

Kasia.

Kuchenna półka

_DSC0340

Dzisiaj w roli głównej nowa kuchenna półka i kącik śniadaniowy. To ciąg dalszy zmian w domu, po wiosennej wyprzedaży. Teraz dooopiero doczekała się odpowiedniej oprawy do prezentacji jesienią…  🙂 Wcześniejszą dla przypomnienia TUTAJ, darzyłam ogromnym sentymentem. Jest teraz u Ani w Szczerym Polu. 🙂 Zamarzyła mi się jednak większa, taka na wzorzec półki z wieloma przegródkami z Ib Laursena – niestety wycofali ją ze sprzedaży. 🙁 Pozostało nam zamówienie podobnej u stolarza. Mebel został wykonany wg mojego projektu, który skrupulatnie przemyślałam. Jest po prostu skrojona na miarę, tak aby patery, dzbanki, kubki, blender czy waga kuchenna mogły się w niej pomieścić swobodnie…. i nie okupować już blatu kuchennego.

Wyszła dość duża, dla zainteresowanych ma  135 cm dł  x 100cm szer i  posiada dosyć spory 13-centymetrowy gzyms.  Zawisła w kąciku śniadaniowym, na miejscu poprzedniczki. Jest zrobiona perfekcyjnie.

Jak zauważyliście pojawiła się jeszcze konsolka. To nic innego jak kolejny przekrojony na dwie części stół. To mój ulubiony pomysł na ten mebel. Powstają dwa mebelki i fajnie można je zaadoptować. (Ten pomysł wykorzystałam już w jadalni i holu, dla przypomnienia np.galeria jadalniana TUTAJ.) Połówka z kolejnej przeróbki stołu już znalazła miejsce docelowe w domu, druga jest na razie w kuchni. Ale czy zostanie tu na stałe jeszcze nie zdecydowałam, bo zrobiło się troszkę ciasno przy oknie. Radzimy sobie na razie w ten sposób, że najchudszy siada przy grzejniku…hi hi  ;-))

Poszalałam jeszcze 🙂

  I z bólem kręgosłupa pomalowałam ściany w kuchni z kremowego na biały.  🙂 I tutaj  najmniejsza, niewielka zmiana, a jaki efekt ? Jest jeszcze jaśniej i przejrzyściej. Przyjadł się nam ten waniliowy budyń. 🙂

Kolejną zmianę nie opisuję, nie da się nie zauważyć :-))) Na pewno zauważycie ten szczegół.

I jak się Wam podoba? Dawkuję tego koloru w domu na razie powolutku, ale tak mnie ręka  kusi poszaleć…

_DSC0289_DSC0297_DSC0286_DSC0266_DSC0327_DSC0329_DSC0270_DSC0333_DSC0279_DSC0302_DSC0321Dla porównania zdjęcia:

Przed i Po zmianach.1243

Pozdrawiam,

Kasia.

Na zdjęciach:

 

Stojak na kubki: Scandishop

Kosze metalowe: Greendeco

Biała metalowa taca: TKMaxx

Półka realizacja: Bogdan Jończyk 

https://www.facebook.com/meblebogdan?fref=ts

Wiosna w kuchni.

_DSC1144_DSC1179

Wyżywam się ostatnio kulinarnie, do tego stopnia, że spalił się mój ulubiony mikser. Szaleństwo! I to przed świętami jeszcze. O mały włos a dymilibyśmy razem. Był już leciwy, ale  tak fajnie mi służył, jak mógł niewdzięcznik mnie tak wystraszyć? Na przekór rzeczom martwym i bez miksera pichcę dalej… A co!  Dzieciom słodkiego się chce i to takiego pysznego- extra….Tak pomyślałam, że dawno nie pojawił się żaden przepis na blogu, to dzisiaj pokuszę Was trochę. Tym razem deserem- Eton Mess (bo mogłam go wykonać bez miksującego pomocnika)  🙂 W związku z tym, że kuchennie, to post jest z kuchni. Sprawa oczywista. 🙂 Będzie i smacznie i wnętrzarsko oraz pokażę Wam kilka pomysłów na inne zastosowanie słoików.

  Dziś po raz pierwszy na blogu szersze kadry serca naszego domu i ulubionego miejsca domowników. Już troszkę w świątecznym anturażu, moje białe królestwo, w którym od dawna staram się aby smacznie i zdrowo się jadało. A tu dzisiaj nieco przekornie i kalorycznie się zapowiada. Ale co tam, raz za czas zaszaleć można. Aby nie poszło w biodra to jutro poćwiczę i zjem więcej sałaty :-))) Jaki byłby świat bez takich małych przyjemności…?  Moje szkodniki lubią bardzo słodycze. Jak już muszą zjeść coś słodkiego, to już wolę żeby było to przygotowane w domu. Niechaj  będzie choć trochę zdrowsze i mniej chemiczne. Zawsze też staram się zaciągać młodocianych do wspólnego  działania. Macham już ręką na ten cały bałagan. 🙂 Hm.. najważniejsza jest jednak dobra zabawa, no i konsumpcja ma się rozumieć. 😉 A w niedzielę  kuchnia przechodzi we władanie mojego szanownego M, to właśnie w ten dzień on wyżywa się kulinarnie… Do tej pory jeszcze nie oddał fartucha co znaczy, że wychodzi mu bardzo smacznie. :-)) Żartuję oczywiście, ale fajnie jest tak popatrzeć jak ktoś inny się krząta i podaje strawę. Słodkości to jednak moja działka i wtedy mój ci fartuch, a rodzinki pełne brzuchy.  🙂

Eton Mess  to bardzo prosty deser do przygotowania i fajna alternatywa zamiast ciasta. Jest pyszny. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała coś od siebie lub coś nie zmieniła. Zawsze do pieczenia dodaję mniej cukru niż w przepisie. Dzisiaj w kilku porcjach zamiast śmietany 30% użyłam jogurtu greckiego. Te porcje są mniej kaloryczne, ale równie pysznie smakują. Na repetę deseru będą w sam raz. 🙂 Po przepis odsyłam TUTAJ. A Was pokuszę zdjęciami deseru i zapraszam do kuchni. 🙂

Ach, no i jeszcze słoiki. Pomalowałam i potuningowałam, moje twisty i małe słoiczusie szczęśliwie w spiżarni znalezione i powstały fajne pojemniki do przechowywania różności. Motyw przewodni niech Was nie dziwi. Toż to oczywista sprawa, że królem zwierząt jest królik a nie lew. hi hi hi.

Zapraszam

_DSC1116_DSC1177_DSC1127_DSC1226_DSC1120_DSC1235_DSC114213_DSC1185_DSC1159_DSC1183_DSC1218_DSC1128_DSC1165Pozdrawiam

podpis 2

Skrawki codzienności.

Największym darem jest widzieć piękno codzienności.

_CSC0203

Jest to czasami niesamowicie trudne. W szalonym pędzie życia gubimy te drobne perełki, ogniwa codzienności. Nie dostrzegamy, nie doceniamy, lub utrudnia nam to natłok obowiązków. Dla niektórych to nuda wręcz może i monotonia takie codzienne, przyziemne obowiązki. Banał- powiecie :-),… ale ja uwielbiam banalne, zwyczajne simple life. Takie dni to dla mnie błogosławieństwo dla ciała i ducha.

_CSC0211

Wiadomo, że różnie bywa i rzadko jest tak uroczo, a naszą codzienność można porównać do czekolady. 😉 Jakoś tak mnie naszło to skojarzenie. 😉 A dlaczego? Raz słodka, z zaskakującym nadzieniem, raz gorzka i cierpka, a czasem trafi się nawet twardy orzeszek do zgryzienia jak w tej z orzechami. 😉
Samo życie.

A dzisiaj.

W poniższych  migawkach odkrywam skrawki naszej codzienności. :-).

 5

123Jak widzicie  ostatnio nuda zieje wokół. Ale i ten post ma być jej pochwałą. Nuda bywa twórcza. Dlatego też nie jest zła. ;-))) Niech więc czasem nam wszystkim  czasu zbywa i idą np. w ruch piekarniki i wyobraźnia!! Hi hi. Mój wnet nie wydoliłby z tą ilością ciasta z przepisu. Trzy duże blachy + 3 mniejsze brytfanny. Około 100 ciastek. Dwa dni jedzenia! Mam nadzieję, że ciastka tak jak w opisie naprawdę mało kaloryczne. 😀

Dla chętnych ich skosztowania, podaje przepis. Niestety nie pamiętam źródła jego pochodzenia. Najprawdopodobniej internet. W każdym razie gratuluję twórcy przepisu i dziękuję mu bardzo. 🙂

Ciasteczka jogurtowe, pyszne, szybkie i uzależniające..

3 szklanki mąki

2/3 szklanki cukru

cukier waniliowy

2/3 kostki margaryny

2 jaja

2 łyżeczki proszku do pieczenia

6 płaskich łyżek jogurtu naturalnego

Zagniatamy, wykrawamy, pieczemy ok 10 minut w 180’C

 

Syrop z mniszka jak można  dostrzec na zdjęciach powyżej, mamy i my. Dodam z trzech porcji. Udało nam się pozbierać kwiaty wręcz w ostatniej chwili. Teraz już tylko dmuchawce fruwają wokół. Co roku to samo. Otwarte okna= żmudne zamiatanie białych, lotnych uparciuchów. 🙂

 

Na zakończenie uchylam drzwi mojego Baśniowego Domu. Czyli mojej pracowni, w której codzienność kołem się toczy. 🙂 Następnym razem wejdziemy do środka. Szykuję też kolejne Candy 🙂 Ale, cii…- to wszystko w następnym poście.:-)

_CSC0172

Tymczasem pozdrawiam,

i życzę:

miłego  twórczego lub przekornie nudnego, tygodnia 🙂

Kasia.

_CSC0184-horz

 

 

PasteLOVO.

Czyli świątecznych wspomnień czar.

_CSC0288

W przedświątecznej krzątaninie jak zawsze przydałoby się, aby wydłużyć dobę o parę godzin. Wtedy na 100% wystarczyłoby czasu na wszystko. U którejś z dziewczyn na blogu przeczytałam, że nie zdążyła umyć dwóch okien. 🙂 Ja na pocieszenie powiem, że  nie zdążyłam umyć czterech. Ale co tam. 🙂 W tym tygodniu nadrobię, może przy okazji się opalę, bo muśnie mnie wiosenne słoneczko. 😉

 Bardzo pasteLOVO było u nas w święta. Przypuszczam, że dzięki temu nie było widać zakurzonych paru szybek . :-))) Biel ma moc! W duecie z pastelami niezwykle rozświetla pomieszczenie. 🙂 Zimowe, szare zasłony wieszałam z taką radością, i mówiłam- Nareszcie… Cóż po paru miesiącach powtarzałam te same słowa gdy je zdejmowałam. 🙂

I tak w przypływie weny, mamy w domu białe zasłony i kolorowe, pastelowe poduchy, które zdążyłam uszyć w międzyczasie. Zapomniałam dodać, iż dużą rolę w mini metamorfozie salonu zrobiła wymiana abażurów w lampach przy sofie. Czarne ustąpiły miejsca ikeowskim, szarym, marszczonym. Jestem bardzo zadowolona z ich zakupu, ładnie rozpraszają światło 🙂

_CSC0294_CSC0297

Cukierkowy wystrój domu to już chyba  wielkanocna tradycja. Przesłodzeni kolorami, potem szybko wracamy do szarości/ rzeczywistości. 🙂 Ale przyznam szczerze, że mi samej, ciężko rozpoznać swój salon po naszych przemeblowaniach. Tak jak pisałam wcześniej pokoje zamieniły się sofami (albo sofy pokojami). Na pewno nie na stałe, ponieważ kwestie praktyczne przy dzieciach i psie biorą górę. Najbardziej ze zmian niepocieszony jest pies. Jego mina gdy chciał wskoczyć na swój ulubiony fotel, a zastał białą kanapę- bezcenna. 😀 Jak myślicie, co zrobił dalej? Zrezygnował ,ze smutną miną położył się na podłodze. Przecież nie mogę go tak męczyć. 🙂

Oceńcie, duża zmiana?

_CSC0326_CSC0359Dla porównania poniżej zdjęcie, nazwałabym je organizacyjno- gospodarcze, z przed Świąt. Aż krzyczy: Kolorze gdzie jesteś!

_CSC0240

Kanapy pojeździły po salonie. Były tu i tam. Czytaj: pod oknem i na środku.

_CSC0308121314Tak, tak, dla nas kolor w takiej ilości już KOLOR. Nie męczę już nadmiarem zdjęć, z góry przepraszam.

Jeśli dotarł ktoś do końca, na pożegnanie mam zająca.  🙂

_CSC0087Pozdrawiam serdecznie,

Kasia. 😀

Leśny mech..

Dzisiaj głównym bohaterem mojego postu jest ciasto o wdzięcznej nazwie, jak w tytule, Leśny Mech. Miałam okazję skosztować je parę dni temu. W zasadzie kiedy je zobaczyłam jakoś nie skojarzyłam, że to produkt jadalny 🙂 Pokrojone w kosteczkę i ozdobione owocem granatu wyglądało jak mydełko musujące. Nie wiem czemu 😉 Stałam wmurowana i dziwiłam się. Placek nie tylko przepięknie się prezentuje, ale jest pyszny i łatwy! Przepis na ciasto znalazłam w internecie. W oczekiwaniu na przepis od znajomej przewertowałam blogi kulinarne. I udało się. Znalazłam je Tu (przyjemnoscpieczenia@blogspot.com) Upiekłam. Smakuje tak samo, aczkolwiek wyszło mi ciut jaśniejsze. Może to wina szpinaku!

_DSC0075_DSC0082

Tak, tak ciasto zawdzięcza swój kolor prawie półkilogramowi szpinaku! Dzięki niemu jest wilgotne, pulchne i zaskakujące zarazem. Jednocześnie nie wyczuwa się absolutnie nuty zielonych liści 😉

Niestety oprócz tego, że wyszło ciut jaśniejsze nie udało mi się również kupić owocu granatu dlatego ozdobiłam go truskawkami. Powiem szczerze, że dzieci były bardziej zadowolone 😉

Poniżej krótka fotorelacja i przepis.

Zachęcam do wypróbowania. Wymyśliłam,że na Wielkanoc z tego ciasta upieczemy również babki.To jest myśl! Mogą wyglądać ciekawie zwłaszcza, gdy polukrujemy je kolorowym lukrem…

_DSC0040_DSC0048

                       

                           Składniki na ciasto Leśny Mech ( tortownica o średnicy 28cm)

  •  450g mrożonego, rozdrobnionego szpinaku
  • 1 1/3 szkl. cukru, ale proponuję dać mniej o 1/3
  • 3 jajka
  • 1 1/3 szkl. oleju
  • 2 szkl.mąki krupczatki
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa:

  • 300 ml śmietany 30% – ja dałam całe opakowanie czyli 500 ml
  • 2 śmietan fixy
  • cukier waniliowy
  • owoc granatu do ozdoby …….

Najpierw rozmrażamy szpinak. Po czym odsączamy z niego wodę. Następnie miksujemy jajka z cukrem na pulchno. Naprzemiennie wsypujemy po łyżce mąkę z proszkiem i wlewamy stopniowo olej. Do masy dodajemy szpinak i mieszamy łyżką. Przelewamy ciasto do wysmarowanej formy i pieczemy w temp.180 st. ok godziny (do suchego patyczka).

Gdy ciasto wystygnie, odcinamy wierzch mniej więcej ok 1-2cm i rozdrabniamy. Dół ciasta pokrywamy ubitą śmietaną.

Śmietanę ubijamy do momentu, aż zgęstnieje, po czym pod koniec dodajemy cukier waniliowy i łyżkę cukru pudru i 2 śmietan fixy.

Ciasto pokryte bitą śmietaną obsypujemy rozdrobnionym ciastem. Ja pokryłam również śmietaną i ciastem boki . Lekko dociskamy dłonią i dekorujemy granatem lub wg uznania innymi owocami.

Smacznego 🙂

11 _DSC0092_DSC0129_DSC0109_DSC0121Podzielcie się koniecznie spostrzeżeniami może już piekłyście to ciasto? Jeśli nie polecam i czekam na wasze wrażenia 🙂

pozdrawiam

Kasia