Skrawki codzienności.

Największym darem jest widzieć piękno codzienności.

_CSC0203

Jest to czasami niesamowicie trudne. W szalonym pędzie życia gubimy te drobne perełki, ogniwa codzienności. Nie dostrzegamy, nie doceniamy, lub utrudnia nam to natłok obowiązków. Dla niektórych to nuda wręcz może i monotonia takie codzienne, przyziemne obowiązki. Banał- powiecie :-),… ale ja uwielbiam banalne, zwyczajne simple life. Takie dni to dla mnie błogosławieństwo dla ciała i ducha.

_CSC0211

Wiadomo, że różnie bywa i rzadko jest tak uroczo, a naszą codzienność można porównać do czekolady. 😉 Jakoś tak mnie naszło to skojarzenie. 😉 A dlaczego? Raz słodka, z zaskakującym nadzieniem, raz gorzka i cierpka, a czasem trafi się nawet twardy orzeszek do zgryzienia jak w tej z orzechami. 😉
Samo życie.

A dzisiaj.

W poniższych  migawkach odkrywam skrawki naszej codzienności. :-).

 5

123Jak widzicie  ostatnio nuda zieje wokół. Ale i ten post ma być jej pochwałą. Nuda bywa twórcza. Dlatego też nie jest zła. ;-))) Niech więc czasem nam wszystkim  czasu zbywa i idą np. w ruch piekarniki i wyobraźnia!! Hi hi. Mój wnet nie wydoliłby z tą ilością ciasta z przepisu. Trzy duże blachy + 3 mniejsze brytfanny. Około 100 ciastek. Dwa dni jedzenia! Mam nadzieję, że ciastka tak jak w opisie naprawdę mało kaloryczne. 😀

Dla chętnych ich skosztowania, podaje przepis. Niestety nie pamiętam źródła jego pochodzenia. Najprawdopodobniej internet. W każdym razie gratuluję twórcy przepisu i dziękuję mu bardzo. 🙂

Ciasteczka jogurtowe, pyszne, szybkie i uzależniające..

3 szklanki mąki

2/3 szklanki cukru

cukier waniliowy

2/3 kostki margaryny

2 jaja

2 łyżeczki proszku do pieczenia

6 płaskich łyżek jogurtu naturalnego

Zagniatamy, wykrawamy, pieczemy ok 10 minut w 180’C

 

Syrop z mniszka jak można  dostrzec na zdjęciach powyżej, mamy i my. Dodam z trzech porcji. Udało nam się pozbierać kwiaty wręcz w ostatniej chwili. Teraz już tylko dmuchawce fruwają wokół. Co roku to samo. Otwarte okna= żmudne zamiatanie białych, lotnych uparciuchów. 🙂

 

Na zakończenie uchylam drzwi mojego Baśniowego Domu. Czyli mojej pracowni, w której codzienność kołem się toczy. 🙂 Następnym razem wejdziemy do środka. Szykuję też kolejne Candy 🙂 Ale, cii…- to wszystko w następnym poście.:-)

_CSC0172

Tymczasem pozdrawiam,

i życzę:

miłego  twórczego lub przekornie nudnego, tygodnia 🙂

Kasia.

_CSC0184-horz

 

 

22 myśli nt. „Skrawki codzienności.

  1. Codzienna nuda nie jest zła:)
    Przegapiłam zrywanie mniszka lekarskiego. Pracownia interesująco się zapowiada, chętnie obejrzę kolejne jej odsłony:)

  2. Taka nuda jest wspaniała 🙂 Ja jestem niestety z tych ludzi co lubi tworzyć, ale i lubi w domu błysk. Wiadomo, że przy 2 małych dzieci połączenie jedno z drugim jest wręcz niemożliwe. Wówczas jestem nerwowa i sielanka mija, bo pokrzykuję i za dupskami moich dzieci sprzątam i tak w koło Macieja …. Tak bardzo chciałabym odnaleźć w sobie luzzzz 🙂
    U Ciebie jak zwykle pięknie i błogo, z klasa i sielsko. Jak Ty to łączysz ????
    Pracownia równie piękna jak reszta domu 😀

    pozdrawiam
    Agnieszka

  3. Oj ja zdecydowanie proszę o nudny tydzień. Poprzedni minął stanowczo zbyt szybko a ja tak lubię mieć czas zapatrzyć się w drobiazgi. Tobie także spokojnego tygodnia!

  4. taka sielska ta Wasza codzienność Kasiu, a ze zdjęć wynika, że wcale nie jest nudna 😛
    już nie mogę się doczekać, aż zobaczę w pełnej odsłonie Twoją wylęgarnię królików 🙂 zapowiada się bardzo klimatycznie.
    Miłego dnia! Basia

    • Basiu, wylęgarnia jest jeszcze trochę do dopracowania, i oby słońce wyjrzało bo kiepska pogoda do zdjęć na razie.
      Pozdrawiam, miłego również 🙂

    • Kasia to zdjęcie zapomniałam dodać jest z dedykacją dla Ciebie 🙂 służą, służą, są super! Jeszcze raz dziękuję 🙂
      Pozdrówki posyłam ;-*

  5. Witaj !
    Jestem zachwycona stroną ! pieknie piszesz , zdjęcia cudne , subtelne , pastelowe przywodzą torcik z bitą śmietaną 🙂 będę chętnie tu wracać , dziękuję za przepisy i pozdrawiam serdecznie.

  6. Wiem że warto cieszyć się z przyjemności choć są dni w których gorzej mi to wychodzi i dobrze że Ty mi to przypomniałaś. W tym roku przegapiłam miód z mleczy ( u mnie tak to się nazywa :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *