Home

_DSC1012

To chyba najbardziej francuskie pomieszczenie w moim domu. Pojawiło się już kilka  kadrów saloniku na  blogu, więcej można było zobaczyć w kwietniowym numerze MM. :-) Ale w zasadzie dopiero dzisiaj maksymalnie obfotografowany ma swój debiut. :-) Salonik to miejsce komunikacyjne na piętrze, gdzie stworzyliśmy kącik do posiedzenia. Meble ludwiki zostały odnowione wspólnymi siłami- rodzinnie. :-)  Myślę jednak, że całą ozdobą  tego pomieszczenia jest lustro i portal kominkowy. Ten stoi w miejscu gdzie jest komin, dzięki temu bywa, że czasami gipsowa atrapa, pełniąca jedynie funkcję dekoracyjną staje się ciepła. :-)

Lustro, duże i ciężkie pierwotnie było w kolorze miedzi. Przemalowałam je za pomocą przecierki. Przenikają się na nim trzy kolory: złoto, brąz i biel. Obecnie trochę odciążyłam salonik z ozdób, dodałam więcej czerni, roślin i oczywiście zmieniłam wystrój sofy. Plan wprowadzenia prostoty w tym pomieszczeniu zamykam na tych czynnościach, inaczej musiałabym wymienić meble. :-(

Najczęściej bawią się tutaj dzieci, w tym miejscu zimą stoi ich kolorowa choinka.  Odbywają się wojny na poduszki, pokazy mody i tańca oraz  wszelkie inne  psoty… Zabawki, które nie mieszczą się w pokoju córki najczęściej lądują właśnie tu. Stąd też rozchodzą się drzwi do naszej sypialni, dzieci i łazienki.

Znalazło się też miejsce na regał przeniesiony z salonu. Przechowujemy w nim pledy i poduszki. Oczywiście prawie wszystkie poduszki to produkty made by Baśniowy Dom.

_DSC0996 _DSC1002 _DSC1003_DSC1008_DSC1013_DSC1018_DSC1051_DSC1022 _DSC1024_DSC1031_DSC1064_DSC1095_DSC1079

Jeżeli komuś wpadły w oko poduchy, proszę pisać na info@basniowydom.pl chętnie stworzę takie lub podobne. :-)

Pozdrawiam serdecznie

Kasia.

Wielkanocne dekorowanie.

_DSC1159Z tęsknoty za wytęsknioną wiosną, ciepełkiem postanowiłam wprowadzić trochę koloru do domu. To niczym otwarcie okna i zaproszenie promyków słońca do środka.. :-) Niech się rozgoszczą i zostaną jak najdłużej. :-)  Niewielka ilość energetycznej zieleni ożywiła trochę wnętrza i widok za oknem. Nowy kolor wyjątkowo sympatycznie zaistniał z bielą. Powtórzę się, biel we wnętrzach ma wielką moc, a zieleń ją dodatkowo jeszcze podbiła. Podoba mi się tak. Zieleń, biel i błękit to idealna kolorystyczna symbioza. Cieszę się, że to ponownie odkryłam. ;-)

 W takich odcieniach  po raz pierwszy będziemy spędzać Święta Wielkanocne. Zazielenił się nasz dom poduchami, świecami, kwiatami.. Oczywiście poduszki możecie znaleźć w Baśniowym. Wyszły spod mojej ręki, świeże i ciepłe…. ogrzane pierwszymi ciepłymi promykami słońca. :-) Dodałam też innych kolorów i powstała baza do świątecznych pisanek, królików i pierników.

Jak widać tworzę wielkanocny nastrój, trochę z opóźnieniem. Od dzisiaj już wolne, nie wchodzę do pracowni. Zamykam koszyki z silikonowymi kulkami, wyłączam maszynę i gaszę światło. :-) Teraz pora aby czas przeznaczyć dla ducha, ciała, domowników. Dzisiaj przygotowałam aranżację stołu wielkanocnego. Te wszystkie cudowne, misternie ozdobione pierniczki, które pozują na zdjęciach zrobiła dla mnie Fabryka Piernika. Pierniczki tworzy młoda, piękna, zdolna dziewczyna i jak się okazało…. moja sąsiadka! Świat jest mały !!! Jestem absolutnie oczarowana jej dziełem i umiejętnościami! Moje dzieci i znajomi też.  Pierniczki są wspaniałe, a dzieciaki nie mogą się doczekać kiedy je skosztują. (A ja niedobra mama zaciskam tylko zęby. :-) ) Jak zobaczyłam, że każdy piernik ma przypisany numerek od spodu trochę się zastanowiłam. Jak się okazało córcia  wycięła naklejki, policzyła i ponumerowała wszystkie słodkości. Pytam po co to? One mają plan. Będą jeść pierniki według numerków narastająco. :-)))  Nie wiem kiedy zaczną, ale chyba będę płakać! :-( Oby tylko ostały się do wielkanocnego koszyka… hi hi

_DSC1114_DSC1124

_DSC1163

Motywem przewodnik oprócz pierniczków w mojej aranżacji jest szkło i kolorowa woda, która powstałą dzięki barwnikom do jajek.  Aby kolory były blade dodałam niewielkie ilości farbek do letniej wody. Dzięki sztucznemu barwnikowi kolor utrzymuje się cały czas i nie opada na dno.

_DSC1153_DSC1206_DSC1214_DSC1167_DSC1183_DSC1191_DSC1196_DSC1198_DSC1202 _DSC1206_DSC1217

Kochani

  Z okazji nadchodzących Świąt Wielkiej nocy życzę Wam aby ten świąteczny czas  przyniósł radość, wzajemną życzliwość , wypełnił serducha miłością i spokojem. Obudził nadzieję i siłę w pokonywaniu trudności..

Wesołego Alleluja

 

podpis 2

Najprostszy gadżet…

Kto lubi poduchy? Ręka do góry!?…  Żartuję, to pytanie retoryczne.. i wiem, że wszystkie ręce są w górze. :-) Poduszka i łóżko…to najfajniejsze i najprostsze gadżety na świecie, ładujące nasze akumulatory, a nie odwrotnie. :-) Poduszka… Coś nieskomplikowanego i niezastąpionego, czego nie trzeba ładować, resetować, nie ma pinu, kodu i jest proste w obsłudze… hi hi   :-) Potrafi szybko odświeżyć wystrój, poprawić nastrój. No i… kto jej nie ma? Kto jej nie lubi? Ma aplikacje? Ba! No pewnie, że ma … każdy może odkryć swoje ulubione. Moje osobiste aplikacje  to: dekorowanie, relaks pod stopami :-D, boczny odpoczynek łokcia, spanie z ładowaniem akumulatorów. Po prostu same plusy, ba i o plusach, w dosłownym słowa znaczeniu, też będzie nieco dalej…..

Dzisiaj prezentacja nowości z mojego sklepiku.   Pooooooduchy, poooooduchy!……..         W Baśniowym Domu od jutra dostępne będą poduszki w skandynawskim stylu. Pojawią się modne ostatnio wzory, czyli plusiki albo krzyżyki, bo i z takim określeniem się spotkałam. W krajach skandynawskich ten motyw to ikona wzornictwa użytkowego i symbol nadziei.  Coś w tym jest .Ten charakterystyczny wzór, ma w sobie niesamowitą siłę w budowaniu klimatu we wnętrzu i jakąś pozytywną energię. Dodaje wnętrzu pazura, skupia uwagę… Niby nic, a jednak. :-)  Są i poduchy w choinki, pojawia się wzór zwierzaków zimowych tj. lis, jeleń, łania. Na razie tyle, aczkolwiek  Ci co śledzą mój funpage na facebooku na pewno zauważyli więcej poduszkowych wzorów i kolorów. Wszystkie są możliwe do zamówienia. :-) Kombinacji jest wiele. Proszę pisać, pytać … :-) Odpowiem. ;-)

Prezentacja skandynawskich wzorów poduch w moich nie skandynawskim wnętrzu…hm. Co teraz? Zastanawiałam się nad tym. Bardzo podobają mi się te motywy i choć może ktoś uważać, że będzie się to gryzło z moim angielsko- francuskim stylem … trudno! Przekorna jestem. :-)

Czuję, że ciągnie mnie ku prostocie.

Spróbowałam, poaranżowałam, oceńcie jak wyszło. :-)

Zapraszam.

_DSC1375

134_DSC1289

_DSC1248-horz_DSC1351

_DSC13622_DSC1299_DSC1304_DSC1324-horz32_DSC1242

 Chętnie poczytam o tym jaką aplikację poduchową najczęściej wykorzystujecie ??? :-D Ja z pewnością dzisiaj uruchomię, w trakcie ulubionego filmu, boczny odpoczynek łokcia. :-)))

Przesyłam pozdrowienia,

Zapoduszkowana,

K.