Taras…

Rozpłakane to lato w tym roku. Pogoda wręcz bollywoodzka czasem słońce czasem deszcz. :-)

wybrane

Korzystając z uprzejmości wspaniałej i aż nadto słonecznej pogody obfotografowałam nasz taras. Aby tradycji stało się zadość i aby uwiecznić go jak co roku. Nie wiele się zmieniło. Choć dzięki choćby kwiatom i tekstyliom co roku subtelnie jest inaczej. :-)  Lawenda już pomału zaczyna przekwitać, a to ona właśnie brylowała na naszych tarasowych salonach. Jej zapach roznosi się wokół i umila nam biesiady. Zwabia pszczoły i motyle. Meble wiklinowe malowane przez nas dwa lata temu służą nam nadal doskonale. Tekstylia i dodatki w stylu maroko z modnym motywem trellis powieliłam z domu do ogrodu. Dzięki temu wnętrze domu i tarasu mają wspólny mianownik. :-)

_DSC0597_DSC0220_DSC0590_DSC0654_DSC0720_DSC0714wyb_DSC0720_DSC0744_DSC0733 wt_DSC0842_DSC0829_DSC0824_DSC0826_DSC0886_DSC0878_DSC0879Do następnego spisania, mam nadziej niebawem :-)

Pozdrawiam

K.

Romantico.

Czyli romantyzm na tarasie.

Nazywamy to romantiko za friko. Trzy kroki od salonowej kanapy, przy lampce winka, w blasku świec, przy kumkaniu żaby wędrowniczki, co do oczka nam sama wlazła i ćwierkaniu ptaków za płotem,  mamy swoje tytułowe romantiko. :-)  Trochę kolorowych kwiatów + nastrojowe światło i oczywiście duża ilość tekstyliów stworzyło nam taki nastrojowy anturaż. Spoglądając na wniesione wiosną na taras świeżo kupione kwiaty, pomyślałam kurcze no pełen romantyzm. Nie będę z tym walczyć :-)  Pójdziemy tą drogą. :-) W tym roku  na tarasie rządził kolor. Były różowe pelargonie, lobelie, bukszpany i teraz doszły jeszcze wrzosy.

Kącik wypoczynkowy z przymusu jest trochę odmieniony. Niestety prawie wszystkie poduchy musiałam szyć na nowo, bo naszemu młodemu owczarkowi się nie spodobały. Pewnego ranka znalazłam na tarasie tylko szczępy mojej twórczości i taki bałagan jak po bombardowaniu. Poduszki, koszyki i wszystko co było w zasięgu pyska nadawało się do zamiatania na łopatkę. Musiałam tworzyć nasz kącik od nowa :-(((  Mam nadzieję, że już zmądrzała ta nasza psina i jako kobieta doceni moje starania.

A wspomniane tarasowe romantico nie wyobrażam sobie bez muzyki.  Ostatnio mamy powroty muzyczne do lat 80 i 90. Uwielbiam te kultowe wyciskacze łez i przede wszystkim Sting’a.

Proszę o uruchomienie przycisku start i zapraszam..  :-)

a jakby za krótko trwało, proszę coś nowszego:

Rozgośćcie się,

zapraszam

_DSC1912_DSC1858_DSC1810_DSC1834 _DSC1843 _DSC18735 _DSC1775 _DSC18032_DSC1709 _DSC1711_DSC1629_DSC19221_DSC17206_DSC1730

 Już dzisiaj zapraszam na kolejny wpis, a w nim konkurs i fajne nagrody do wygrania. Część z nich znajduje się na dzisiejszych zdjęciach.

Pozdrawiam romantycznie,

K.

Dmuchawce XXL, szare ceramiczne wazony, wianek podkowa, - Greendeco

Jesienny taras.

Ogrzewamy się ostatnimi promykami słońca….na tarasie. :-)

Aż żal, że ten czas tak szybko płynie… Ach znowu ta jesień i zima .. :-(  Ogrodowe rewolucje na ten rok uważamy za zakończone. Dziś prezentacja tarasu…. Na przyszły rok organizacja miejsca do zabaw dla dzieci. Będzie się działo. ;-)

Wspomnę, że na tarasie tak jak planowałam znajdują się  wiklinowe, vintage meble wypoczynkowe oraz te, które zrobiła moja osobista złota rączka czyli mój M. Nawet się nie spodziewałam, że mam w domu takiego Macgyvera! :-) Zrobił stolik i ławkę, ja uszyłam wszystkie widoczne na zdjęciach tekstylia. Wszystko wygodne, fajnie wyprofilowane… super się siedzi. Stolik podobał mi się od dawna, nawet myślałam o zakupie takiego do salonu..  ale ceny były szokujące. W każdym razie stolik  ma stać na zewnątrz i nie ma opcji, aby go wnieść do salonu..(pod tym warunkiem powstał…hi hi). Najgorsze jest to, że nawet po cichu nie wymienię mebli, bo do przeniesienia obecnego, ogromnie ciężkiego stolika z salonu potrzebowałabym ze dwa chłopa …;-))))  Coś wymyślę, tymczasem:

Zapraszam na taras.

Tak wyszło..

_DSC0961 (2)_DSC0932 (2)_DSC0941 (2)_DSC0925 (2)_DSC0935 (2)_DSC0964 (2)_DSC0970

_DSC0980 (2)

Jeżeli stolik komuś przypadł do gustu piszcie… możemy sklonować :-)

_DSC0928 (2)_DSC0989

Czas na zasłużony odpoczynek …. :-)

Pozdrawiam i do następnego,

K.

_DSC0998

Ogrodowe rewolucje.

_DSC0773

Dzisiaj mała fotorelacja z ogrodu. Na pożegnanie lata..chlip chlip. Niestety, ogrodowe rewolucje trwają u nas nadal. Dzisiaj tylko urywek- bez tarasu. Działamy sami..  więc trwa to niespiesznie. :-) To niekończąca się opowieść…i swoista pięta Achillesa mieszkania na górce. Walczymy z terenem od paru lat, próbując go jakoś, w miarę w ciekawy sposób zagospodarować. Końca prac nie widać…  W zasadzie układ ogrodu jest schodkowo-skarpowy. Powiem krótko-TRUDNY! Przy pracach ziemnych, w trakcie wybierania ziemi na piwnicę pojawił się mały kamieniołom. Są miejsca w ogrodzie, gdzie wielkie głazy po prostu naturalnie wystają z ziemi. Zostawiliśmy je, obsypując żwirkiem, a część mniejszych została wykorzystana do aranżacji oczka i wodospadu oraz obłożenia skarp. Skarpy już przebolałam, niestety muszą być. Sorry- taki mamy teren. :-D Kiedyś była tylko jedna, wielka na trzy metry. Zrobiliśmy z niej dwie. U stóp ostatniej powstało małe oczko z mostkiem i wyjściem schodkami na szczyt. Co nam na razie wyszło? Hm.. śmieję się, że jak z filmu w Kamiennym kręgu. Alee plany mamy wzniosłe. :-)  Dążymy powoli, ale do celu. :-)  Ma być: jasno, bez nadęcia, romantycznie, klimatycznie, wiejsko, angielsko, przewaga roślin w formie kulistej, trochę kwiatów, meble vintage, i wiklinowe. Wymyśliliśmy też podział na trzy strefy, który obejmuje część wypoczynkową tam gdzie taras, biesiadną tam gdzie grill, rekreacyjną- tzw. resztę świata. :-) Przede wszystkim chciałabym aby było naturalnie, w tym mam nadzieję, że pomogą rośliny (jak trochę wybujają w górę).

Aż się boję, ale co tam ..

Zapraszam, na ogrodowe rewolucje :-)

_DSC0774 Skarpę w tle chciałabym obsadzić jakąś pnącą rośliną, najlepiej aby była mało wymagająca jeśli chodzi o glebę i szybko bujała. :-)  Może poradzicie coś w tej kwestii? _DSC0724-horz24_DSC0705_DSC0735_DSC0755_DSC0761_DSC0733_DSC0806_DSC0794_DSC0743_DSC0758_DSC0786_DSC0796_DSC07923Pozdrawiam z mojego Kamiennego kręgu.. hi hi,

pełna optymizmu, że ciepełko nas jeszcze uraczy,  :-)

Kasia.

P.S. Na zakończenie podglądowe zdjęcie,

z przed. :-)

DSCN0444