Salle de bain w klimacie buduarowym…
i co znowu zmalowałam farbami Annie Sloan.
A no tak, zmalowałam meble, dotychczas białe na szare. Średnio lubię wielkie zmiany w swoim domu. Lubię tak jak jest, chociaż ciągle jeszcze wiele brakuje. Ale podobno nie można urządzić się tak od razu, więc urządzamy się już cztery lata. Po za tym jak się przyzwyczaję to jak przysłowiowa stara babcia do kredensu..hi hi. Trwam i trwam z tym co mam.. Do momentu, aż mnie coś olśni, albo strasznie mi zbrzydnie. :-))) Nauczyłam się również, że lepiej poczekać, przemyśleć niż pochopnie kupić coś na przysłowiową chwilę. Niestety prowizorka zostaje z nami najdłużej i co gorsza można się do niej łatwo przyzwyczaić.
Wiem o czym mówię.
Ale do meritum. Łazienka.
Zauważyłam, że białe szafki w tym wnętrzu tracą szybko swój urok od wilgoci. W łazience, niestety co roku trzeba potraktować je farbą, aby były estetyczne. I jak widać padło po raz kolejny na kolor szary…w kierunku taupe. Pomalowałam je tą samą farbą co fotele w salonie, (więcej o farbie pisałam TUTAJ) zawiesiłam również zasłony. Jest klimatycznie. Trochę się też chcąc nie chcąc zmieniło. Teraz tak myślę, że w łazience nie było jeszcze postu. W takim razie zapraszam na: kawę, herbatę,.. NIE! na kąpiel? Po ciężkiej pracy to wymarzony relaks.
Płynne kosmetyki porozlewałam do szklanych butelek, które odkryłam we wspaniałym sklepiku z dekoracjami GREENDECO. Francuskie butelki zestawiłam do kontrastu z drucianymi koszykami (nabytymi również w tym samym miejscu) i z wikliną. To dla mnie idealne zestawienie. Uwielbiam wiklinę i druciaki.
Mydła, bomby do kąpieli wygodnie jest przenosić w koszykach. Druciaki mnie tak zauroczyły, że na pewno będą wędrowały z nami po domu. I na pewno będą jeszcze nie raz na tapecie.
Zapraszam,
Francuskie salle de bain, po mojemu
Dziękuję za każde odwiedziny i pozostawiony ślad w postaci komentarza.
pozdrawiam serdecznie i do następnego
K.
Kasiu widzę,że nie spoczniesz jak czegoś nie przemalujesz:) Twój salon kąpielowy taki elegancki i stylowy. Druciaki to jest to! A i dzban z misą taki retro …..cudo:) Życzę twórczych poczynań i zasypuj nas fotkami.Ania
Dziękuję Aniu


farby mi dużo zostało, malowałam do oporu
buziaki posyłam
Kasiu,
Przemalowanie mebli na szarość wyszło super, ale dla mnie największa zmiana to zasłony – dały niesamowity klimat. Bajka!
Ściskam :))) s.
Mnie też ciągnie do szarości jak Ciebie
dziękuję 

Te zasłony zawisły u mnie zimą w salonie, ale cieszyłam się jak je zdejmowałam- było ciut ciemno…
buziaki
Kasiu, Twoje mieszkanie wydaje się w pełni umeblowane i urządzone :)Nie wiem, co Ty chcesz tam jeszcze poumieszczać :). Ja swoje mieszkanie urządzam 3 lata i naprawdę jest jeszcze dużo pracy. A łazienka jest fantastyczna, przepiękna i taka królewska
Pozdrawiam 
Dzięki za inspiracje z buteleczkami – są śliczne
Dziękuje Kasiu, pomysł z buteleczkami wart wykorzystania, polecam


Co do urządzania uwierz dużo jeszcze brakuje, ale pomału
Pozdrawiam
Ta łazienka jest po prostu niesamowita! Te meble, dodatki, całość, po prostu bajka!:)) Zazdroszczę Ci jej bardzo, jakby była moja to bym z niej nie wychodziła;)) Uściski:)
Dzięki Olu


Zapraszam zapraszam …kąpiel czeka
Pozdrawiam….i trzymam kciuki
Jak w bajce
Wiesz co ja Ci powiem Kochana, powiem Ci, że szczękę zbieram z podłogi, ba cała się zbieram. Masz przepiękną łazienkę, czułabym się w niej jak Królowa
z wrażenia 
Więcej nic nie powiem, bo mi słów brakuje
pozdrawiam
Oj Aga
dzięki :-)))
Łazienka, a raczej pokój kąpielowy w klimacie całego Twojego domu. Pięknie!!! O matko, jak ja marzę o tym, żeby poleżeć w wannie…
Dzięki Kasia :-))
Pozdrawiam.
Kasiu, jak w pałacu!! Pięknie jest!!
Dzięki Aga


troszkę tak wyszło na zdjęciach, na żywo jest przytulnie
pozdrawiam
Prawdziwy salon kąpielowy… a szare meble wyglądają super, oby nie trzeba bylo ich tak często malować:)
Dziękuję, zobaczymy jak będzie z ta farbą.
pozdrawiam
ta toaletka jest po prostu przeeeeeecudowna! zawsze o takiej marzyłam ale nie wiem gdzie zdobyć! jak będę się przeprowadzać do nowego domu koniecznie muszę taką mieć bo jest cudowna! w ogóle całe wnętrze wspaniałe serio jak w bajce…
pozdrawiam
O rany, rany! To jest łaźnia po królewsku :)))))!
Straszliwie podobają mi sie kryształy w łazience (choc nie tylko), juz mam nawet taką jedną śliczna łazienkę upatrzoną
Pozdrawiam!
Gdzieś, kiedyś przeczytałam ze łazienka to wizytówka domu, która dostarcza informacji o stylu gospodarzy. Coś w tym jest, baaaardzo mi się podoba :*
Toż to jak w pałacu
No powiem Ci dziewczyno, że masz talent do pięknych rzeczy.
Łazienka baaaardzo urocza.
Królewska! <3
Kasiu, dzisiaj znalazłam Twojego bloga i jestem zauroczona tym, jak mieszkasz. To mój ideał, do takiego wystroju dąże powolutku. Mam pytanie odnośnie komody w łazience – malowałaś kredowymi plus wosk i nic więcej? Na zdjęciach mam wrażenie, że komódka ma lekki połysk, robiłaś jakieś „czary-mary” jeszcze na wierzch czy to tylko kwestia światła?
pozdrawiam serdecznie Marzena
Witaj Marzenko
bardzo mi miło czytać tyle miłych słów, dziękuję.
Rozgość się..
Komoda po malowaniu została zabezpieczona woskiem- tylko takie czary
Pozdrawiam
Kasia.
Pięknie tu!!!. Przepiękne inspiracje!!!. Pozdrawiam