Kwietniowa wyprzedaż na blogu zaowocowała nowymi nabytkami do naszego domu. Z przymusu. Skoro posprzedawałam żyrandole i lampy to trzeba było kupić nowe. Przewietrzyłam jeszcze dodatkowo dom z ozdobnych dekoracji… jednak w mojej szafie jest jeszcze tego sporo, ba z powodzeniem wystarczyłoby na drugą wyprzedaż.
Chyba jeszcze kiedyś ją powtórzę.
Kusiło mnie też od dawna pozmieniać troszkę nasze oświetlenie na prostsze w formie i dzięki Wam mi się to udało. Pięknie dziękuję za taki odzew na moje wiosenne wietrzenie.
Dzisiaj pokażę zmiany w sypialni. Moje założenie i plan polegało na tym, aby przełamać romantyczny styl panujący w tym pomieszczeniu, dodać charakteru, pobawić się stylami.. Przede wszystkim znudziła mi się wszechobecna, monochromatyczna biel. Do naszego łoża i marokańskich szafek nocnych zestawiłam nowoczesne kinkiety, (które przejęły prym doświetlenia tego miejsca po lampkach nocnych) i bejcowane na szaro dechy. Postawiłam na eklektyzm, pomieszanie z poplątaniem. Niby nie wiele się zmieniło, a efekt duży i jakże zaskakujący. Srebrne kinkiety nożycowe, marzyły mi się od dawna. Szukałam takowych na portalach i sklepach internetowych i pewnego pięknego wieczoru…. znalazłam! Przecierając oczy ze zdumienia, bo cena nie była wygórowana. Stwierdziłam jednak wtedy, że chyba nie pasują… Wykonałam telefon do przyjaciela, szybka porada, upewnienie- pasują! Dobra- biorę. Kinkiety zawisły na ścianie, na szafkach jest miejsca a miejsca, poprzednimi lampkami już ktoś inny się cieszy.
Za łóżkiem zrobiliśmy konstrukcję z desek ( ja przyznaję trzymałam gwoździe i tylko malowałam). Konstrukcja jest ruchoma, można ją odłożyć od ściany i szybko wrócić do stanu z przed zmian. Myślę, że te szare dechy dodały pazura, trochę surowości, ale przekornie ociepliły też wnętrze. A srebrne dodatki ostatnio najczęściej wpadają mi w oko.
Jak Wam się podobają eklektyczne zmiany?
Do następnego,
Przesyłam pozdrowienia,
Kasia.
Lampa nożycowa: http://www.multilampy.pl/
Cudny wianek z sukulentami : http://www.greendeco.org/
Kolorowa narzuta Birds of Paradise: Pip Studio
Dla przełamania romantycznego stylu, bardzo dobre posunięcie. Tak to już jest z nami kobietami :). Coś nam się podoba, po czym chcemy zmiany, bo się znudziło i tak w koło macieju :))
Dziękuję, przyznaję rację… nacieszyłam się bielą, a teraz pora na kolory
Twoja kolorowa pościel jest mega!
Dziękuję, przesyłam pozdrowienia!
PS. Cudna pościel
Dziękuję
Pozdrawiam!
Kasiu ściana robi ogromne wrażenie :), wyszła pięknie!
Ale od pościeli także trudno oko oderwać
Pozdrawiam serdecznie, Marta
Dziękuję Marta, a pościel to znalezisko allegrowe,
Pozdrawiam ciepło
Na pierwszy rzut oka pomyslałam, łał, położyłaś tapetę, a tu czytam, że to konstrukcja z desek, to dopiero łałłłłłłłłłłłłłłł!!!! Wyszła świetnie i sama konstrukcja, bo jak się znudzi można ją zdjąć/ lubię takie rozwiązania/ i do tego piekne drewno i kolorek !!! Super pmysł !!!!! /ja ciagle walczę z zagłówkiem, a właściwie póki co odpuściłam, ale mnie zmobilizowałaś, aby ten ostatni element w mojej układance w końcu został wykonany/.
Piękna narzuta. Dzisiaj w Kiku widziałam tego typu, nie oglądałam ale pomyslałam , że w stylu pip studio. Kupiłam za to fajne ręczniki w pasy biało niebieskie a na końcu gwiazdki.
Lampy takie poszukuję , raz udało mi się znaleźć na allegro ale przepadły, zerknę, dzięki za namiar. Są świetne. No i znowu Kochana zachwycasz, ściskam
Dzięki Ali za miłe słowa

jakoś nie lubię tapet, a na ręczniki w pasy też poluję, nie słyszałam nigdy o Kiku? mają sprzedaż internetową?
Ściskam mocno
Witaj Kasiu,piękna zmiana,ściana rewelacja i cała reszta,drewno super ja uwielbiam:)Pozdrawiam cieplutko i buziaczki przesyłam:)))
Dziękuję i odwzajemniam
Ściana z desek jak dla mnie bomba:-) Super prezentują się na jej tle marokańskie szafki:-)
Świetne posunięcie z tymi zmianami:-)
Pozdrawiam:-)
Dziękuję,również pozdrawiam
Zazdroszcze i nie przestane zazdroscic tychszafek nocnych!Zmiany sa fenomenalne!
Dziękuję Panno Matko,
szafki mają teraz swoje pięć minut, mnie też zaczęły się podobać
Pozdrawiam!
Ja wiem, że zdjęć do postów nie pstryka się „z marszu”, przypadkiem, tylko są efektem potężnej pracy. Tym bardziej popłakałam się na widok Twojego sypialnianego zakątka… Tak z tęsknoty i życzliwej zazdrości…No cudo po prostu…Baśniowo…O takich metamorfozach marzę i u nas, ale ani weny, ani czasu…
Aniu, aż mnie wzruszyły Twoje słowa..Dziękuję baaardzo !!! Przyznam, że sama jestem w szoku że tak mi to fajnie wyszło


A Ty się nie martw, zobaczysz, że wena wróci i czas się znajdzie. Każdy miewa spadek weny i formy, mnie wiosna pozytywnie nastraja i dodaje energii
Przesyłam moc uścisków
Cześć Kasieńko! to super że zdecydowałaś się na zmiany, bo efekt jest na prawdę zaskakujący i sypialnia niewątpliwie nabrała charakteru. Dechy wymiatają!
Twoja sypialnia jest dowodem na to, że nie ma co się bać odważnych zmian.
Buziaki!
Racja Basiu, obaw miałam sporo i podchodziłam do tej zmiany długo. Jednak do odważnych świat należy
Teraz cieszę się z tego kroku bardzo i tak mi się spodobało, że na pewno to wstęp do innych zmian w domu.
pozdrawiam!
Pierwsze co mi się rzuciło w oczy jak tylko weszłam na bloga to właśnie ta przepiękna ściana. Tak sobie pomyślałam „wow ale czad” :))) Super posunięcie a w połączeniu z nowymi lampkami tylko na wielki, wielki plus!
Zresztą co tu dużo pisać…masz niesamowite wyczucie smaku i czego się nie złapiesz zamienia się w złoto
Ściskam kochana!
E tam Beti, czasem coś się uda

Pozdrawiam i dziękuję za dobre słowo
Pięknie wyszło. Bardzo elegancko.
Aż żal zamknąć oczy w takim wnętrzu :-0
Dzięki Dorotko
Pozdrawiam!
Aaaaale romantycznie! Lubię podziwiać takie wnętrza, kojarzą mi się z angielską arystokracją. Chętnie spędziłabym wieczór w takiej sypialni, poczułabym się jak królowa
Pozdrawiam ciepło!
Dziękuję pięknie za miłe słowa
Kasiu, bardzo mi się podoba ta szara ściana, a na niej nowe lampy. Trochę jakbyś pomieszała loftowy charakter z romantyczną Prowansją. Lubię takie eksperymenty. Gratuluję i pozdrawiam.
Trzymałam się zawsze z daleka od takich eksperymentów, a tu masz teraz podoba mi się mieszanina stylów
miło mi, że spodobały ci się moje kombinacje :-))
Pozdrawiam!
No Kasiu, zaszalałaś!
Piękne złamanie konwencji – rzeczywiście wyszło połączenie trochę loftu z romantycznością i to w najlepszym wydaniu. Ściany gratuluję :))))
Dziękuję, że z Twoich ust padły te słowa
buziaki!!
Zrobiło się trochę rustykalnie
Bardzo fajny pomysł z tą ścianką! I to ruchomą! Ekstra! Mnie efekt bardzo się podoba
Pozdrawiam i zapraszam na Candy!
Dziękuję
Pozdrawiam ciepło!
Każda zmiana Twojej sypialni zachwyca Kasiu:-) A te szare dechy na ścianie są niesamowite!! Rewelacja!
Zdradź proszę, gdzie nabyłaś taką piękną szarą pościel?
Buziaki przesyłam
Tym razem to faktycznie prawdziwa zmiana
dziękuję Kasiu
Pościel nabyłam na allegro trafiając na przysłowiową okazję, bo nikt nie licytował ( nick sprzedawcy: Lila-Lou )
Odwzajemniam buziaki!!
Jak ja Ci tego łóżka zazdraszczam, że hej! :)) Musze kiedyś takie mieć :)))))))))))
Niesamowity efekt. Podziwiać za odwagę w łączeniu stylów. Prowansja plus scandi? Czasem loft, czasem vintage. U Ciebie rewelka. Jestem zachwycona, A w sypialni zakochana
wydziwianki.blogspot.com
Bardzo ładne zdjęcia, a sypialnia jak dla mnie wprost idealna. Taka przytulna, że chyba leżałabym cały dzień
Pozdrawiam serdecznie
Świetne zmiany! Te lampki nocne bardzo zwróciły moją uwagę, tym bardziej, że moja sypialnia pod skosem, więc może byłyby dobrym rozwiązaniem i u nas. A ja się też nie mogę nadziwić jak idealnie na tej ścianie zmieściłaś łóżko i dwie szafeczki. Jakby na wymiar
Pozdrawiam serdecznie!!
Tak Kasiu nie mylisz się, przy projekcie domu pilnowałam aby to miejsce miało odpowiednie wymiary do wstawienia szafek i łóżka .:-)
Buziaczki!
Tak konkretne artykuły właśnie lubię oglądać.