Wiosna w kuchni.

_DSC1144_DSC1179

Wyżywam się ostatnio kulinarnie, do tego stopnia, że spalił się mój ulubiony mikser. Szaleństwo! I to przed świętami jeszcze. O mały włos a dymilibyśmy razem. Był już leciwy, ale  tak fajnie mi służył, jak mógł niewdzięcznik mnie tak wystraszyć? Na przekór rzeczom martwym i bez miksera pichcę dalej… A co!  Dzieciom słodkiego się chce i to takiego pysznego- extra….Tak pomyślałam, że dawno nie pojawił się żaden przepis na blogu, to dzisiaj pokuszę Was trochę. Tym razem deserem- Eton Mess (bo mogłam go wykonać bez miksującego pomocnika)  🙂 W związku z tym, że kuchennie, to post jest z kuchni. Sprawa oczywista. 🙂 Będzie i smacznie i wnętrzarsko oraz pokażę Wam kilka pomysłów na inne zastosowanie słoików.

  Dziś po raz pierwszy na blogu szersze kadry serca naszego domu i ulubionego miejsca domowników. Już troszkę w świątecznym anturażu, moje białe królestwo, w którym od dawna staram się aby smacznie i zdrowo się jadało. A tu dzisiaj nieco przekornie i kalorycznie się zapowiada. Ale co tam, raz za czas zaszaleć można. Aby nie poszło w biodra to jutro poćwiczę i zjem więcej sałaty :-))) Jaki byłby świat bez takich małych przyjemności…?  Moje szkodniki lubią bardzo słodycze. Jak już muszą zjeść coś słodkiego, to już wolę żeby było to przygotowane w domu. Niechaj  będzie choć trochę zdrowsze i mniej chemiczne. Zawsze też staram się zaciągać młodocianych do wspólnego  działania. Macham już ręką na ten cały bałagan. 🙂 Hm.. najważniejsza jest jednak dobra zabawa, no i konsumpcja ma się rozumieć. 😉 A w niedzielę  kuchnia przechodzi we władanie mojego szanownego M, to właśnie w ten dzień on wyżywa się kulinarnie… Do tej pory jeszcze nie oddał fartucha co znaczy, że wychodzi mu bardzo smacznie. :-)) Żartuję oczywiście, ale fajnie jest tak popatrzeć jak ktoś inny się krząta i podaje strawę. Słodkości to jednak moja działka i wtedy mój ci fartuch, a rodzinki pełne brzuchy.  🙂

Eton Mess  to bardzo prosty deser do przygotowania i fajna alternatywa zamiast ciasta. Jest pyszny. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała coś od siebie lub coś nie zmieniła. Zawsze do pieczenia dodaję mniej cukru niż w przepisie. Dzisiaj w kilku porcjach zamiast śmietany 30% użyłam jogurtu greckiego. Te porcje są mniej kaloryczne, ale równie pysznie smakują. Na repetę deseru będą w sam raz. 🙂 Po przepis odsyłam TUTAJ. A Was pokuszę zdjęciami deseru i zapraszam do kuchni. 🙂

Ach, no i jeszcze słoiki. Pomalowałam i potuningowałam, moje twisty i małe słoiczusie szczęśliwie w spiżarni znalezione i powstały fajne pojemniki do przechowywania różności. Motyw przewodni niech Was nie dziwi. Toż to oczywista sprawa, że królem zwierząt jest królik a nie lew. hi hi hi.

Zapraszam

_DSC1116_DSC1177_DSC1127_DSC1226_DSC1120_DSC1235_DSC114213_DSC1185_DSC1159_DSC1183_DSC1218_DSC1128_DSC1165Pozdrawiam

podpis 2

39 myśli w temacie “Wiosna w kuchni.

  1. Kusisz Kasiu tym deserem, ale latem zapachniało! Robię w weekend, przepis już wydrukowałam 🙂 A kuchnia – co tu dużo gadać. Sama wiesz, jak jest piękna 🙂 Nie dziwię się, że Mąż też czasem ma chęć coś ugotować… Buziaki!!!

      • Piękna kuchnia, jak i cały dom, dziękuję za wszystkie inspiracje…zaglądam do Ciebie prawie codziennie wyglądając nowego posta….mam taki sam układ kuchni i nie wiedziałam co zrobić z tym kątem po lewej przy tych wysokich słupkach, a teraz widzę że taka płytka półka też fajnie wygląda…czy mogę się poradzić jako stawiająca pierwsze kroki w szyciu z jakiego materiału szyłaś roletki? ja szyłam z woalu i tak ładnie mi się nie układają, pozdrawiam

      • Asiu bardzo się cieszę, że mogę zainspirować no i dziękuję za odwiedziny, zapraszam jak najczęściej :-))
        Co do rolet i materiału naprawdę nie wiem jak się nazywa ten, który kupiłam. Jest dosyć sztywny i pewnie dlatego łatwiej go poskromić i ułożyć w oknie, woal natomiast jest bardziej lejący i wg mnie bardziej nadaje się na luźne firany … (a swoją drogą to i tak poprawiałam kilka razy rolety w oknie zanim uznałam że jest ok 🙂

  2. Witaj Kasiu, piękna ta Twoja kuchnia:) Narobiłaś smaku tymi deserami….truskawki moje ulubione.U mnie też łasuchy łącznie ze mną,także przepis na pewno wypróbuję.Pozdrawiam i zapraszam Ania

  3. Kasiu Twoja kuchnia jak zawsze zachwycająca, napatrzeć się nie mogę. Wszystko takie do siebie dopasowane kolorystycznie i stylistycznie :))
    Mam do Ciebie prośbę więc pozwoliłam sobie napisać maila 🙂

  4. Taka kuchnia to moje marzenie!!! Aż oczu nie można oderwać, ta przestrzeń, porządek i pięknie dobrane meble i dodatki……….. Zdjęcia kochana zrobiłaś jak z katalogu… :)))))))))) Kiedy Ja kurczaki, taką kuchnię będę miała? Ech….. Powzdycham i popatrzę sobie dalej na Twoją… 😉 A co! 😉
    Nie idzie się uśmiechnąć od ucha do ucha na widok tych zajączków ze słoików… Pomysł bardzo przedni.

  5. Deser wygląda obłędnie, pewnie też tak smakuje. Chyba się na niego skuszę 🙂 Kuchnia na tip top – śliczna jest. Retro, ale nie babcina zupełnie. Cudowna. Naprawdę Kasiu, jedna z najpiękniejszych jakie widziałam 🙂 A pierkarnik mam taki sam, tylko takiej ładnej ściereczki mój nie ma 😉 Buziaki wiosenne! :*

  6. Pani Kasiu zakochałam się w tej kuchni. Jest cudowna, najpiękniejsza jaką w życiu widziałam. Czy może Pani zdradzić gdzie można kupić taki okrągły stół, który stoi pod oknem?
    Pozdrawiam wiosennie:)

  7. Piękną i taką przestronną masz kuchnię! A te zwierzo-słoiczki są prześliczne! też się przymierzam od jakiegoś czasu do popełnienia podobnych dla mojej dziewczyny… no dobra, po co kłamać – wiadomo, że dla siebie;)

  8. Mogę patrzeć na tą kuchnię godzinami. Jest piękna i mimo bieli bardzo ciepła. Zazdroszczę porządku! A pomysł na słoiczki bajkowy. Pozwolisz, że podkradnę i też taki słoiczek zrobię do swojej kuchenki?

  9. Jestem pierwszy raz, wpadłam bo oczarował mnie artykuł w MM. Gratuluję wpisu, gratuluję talentu do tworzenia tak pięknych prac, wyczucia gustu i smaku! Twój dom jest jak z bajki! A desery jakie prezentujesz wyglądają nieziemsko.
    Pozdrawiam wiosennie i życzę samych sukcesów!
    Kasia

  10. Kasiu! Powiedz mi proszę, gdzie Ty kupowałaś meble do kuchni? Są przepiękne, chciałabym takie….!!!!!
    A na dodatek od dziś wiem, że będę miała w kuchni wyspę, bo wyburzylismy spiżarkę i już nie moge się jej doczekać :)))))))))))

    • Wyspa to fajna sprawa, u nas pomieściła sporo: wszystkie talerze, sztućce, kubki. W ozdobnych pilastrach mamy wąskie dodatkowe półki na przyprawy, wodę itp. Oczywiście,że dam Ci namiary na stolarza- godny polecenia fachowiec 🙂 Napisze na priv
      Pozdrawiam 🙂

  11. Przez ten deser, już na samym wejściu zrobiło mi się tak błogo 😉 Uwielbiam Eton Mess!!! Cudowne kadry, piękna kuchnia, fantastyczna wielkanocna oprawa. Miło tu do Ciebie wracać 😉 Zapraszam do siebie na kolejną odsłonę wielkanocnego stołu. Tym razem w kolorze pudrowego różu 😉 Przesyłam uściski. Agnieszka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *