Pachnie świętami…

_CSC1475

Świąteczna gorączka rozpoczyna się z roku na rok coraz wcześniej. Jak nie myśleć o świętach, skoro na początku listopada wszędzie z witryn wdzięczą się choinki,  błyskotki, renifery i mikołaje. Coca-cola już nawet ruszyła…. Przyznam, że sama uległam już urokowi wystaw świątecznych i mam poczynione pierwsze zakupy aranżacyjne. W tym roku królować będzie u mnie motyw gwiazd i domków-latarni. Kolorystyka bez zmiennie od paru lat ta sama: biel, srebro. Wersja bardziej minimalistyczna, niż w tamte święta. :-) Oczywiście to u mnie pojęcie względne. :-)))  Hm.. Zobaczymy… co wyjdzie i dojdzie w trakcie.  :-) Myślę nawet, aby po choinkę udać się w przyszłym tygodniu, żeby trafić na ładny kąsek .. Jednym słowem pachnie już świętami….

I u mnie w pracowni też.  :-)

Dzisiaj trochę moich przedświątecznych prac. Oprócz królików uszyłam skrzaty i lisa. Pan lis powstał dzięki pewnemu zdarzeniu. Dodam tylko, że jest częstym gościem u mnie na podwórku.

Moje handmejdki zasiadły w jadalni, bo w niej dzisiaj drugie testowanie obrusu. Obrus  wygrałam u Sylwi z Velour Home, dzięki sponsorowi nagród Tercja. Moim zadaniem było dwa razy zaaranżować stół z wygranym obrusem i zaprezentować go w ciągu miesiąca na swoim blogu. Dzisiaj aranżacja bardziej elegancka. Przedświąteczna próba. I kolejny pomysł na dekorację, tym razem stołu. Wykorzystałam do dekoracji szklane wazony i małe domki. Za sztuczny śnieg posłużył mi granulat silikonowy,….  którym wypełniam króliki… :-)

Zapraszam ( odsłona noc, dzień).

_CSC1500_CSC1503_DSC1462

_DSC1586_DSC1496_DSC1528_DSC1536_DSC1571_CSC1504_DSC1545_CSC1468_DSC1472_CSC1470

 Dziękuję, że dotrwaliście do końca. :-)

Pozdrawiam wszystkich nowych podczytywaczy, dziękuję za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem z DIY.

W przyszłym tygodniu Przedświąteczne Candy, zapraszam już dziś ! :-)

Z pozdrowieniami,

Kasia.

Poskromienie złośnicy i drobne DiY.

Dla mnie ta jesień to złośnica. Nie lubię jej.

Owszem jest z niej czarodziejka, bo maluje  swoimi kolorami wszystko wokół. Pięknie jest! Ale czas letni kradnie…  Tu oczaruje, tu pomaluje piękne pejzaże, oko nam pozwoli nacieszyć, a za chwilkę dmuchnie wiatrzyskiem i strugami deszczu. Mgłą odzieje i trzyma tydzień, że świata bożego nie widać. Z okien jak okiem sięgnąć tylko mgła i mgła  jak mleko i widać tylko wierzchołki  drzew. Brak słońca, krótkie dni… Smutno jakoś i dziwnie wtedy, wraz z opadającymi liśćmi spada nastrój…. Nawet psu na pole ( tak u nas  na pole! ) nie chce się pyska wystawić. Narzekam, a wiadomo, że mgła jest zdrowa na cerę, kiedyś przecież minie…i dobry nastrój powróci. W tym roku nie jest jeszcze tak źle. Rzec by można łagodnie się z nami złośnica obchodzi. Ale ja lubię lato i wiosnę, zimę za kolor, i za Święta. :-) I tego nie zmienię.. po prostu oby do wiosny. :-)

Poskramiamy złośnicę i poprawiamy sobie nastrój drobnymi przyjemnościami. Coś słodkiego, ulubiona muzyczka, ogień w kominku, kocyk, podusia… i prace plastyczne- to co my tygryski lubimy najbardziej.

Zbieraliśmy rolki papieru toaletowego prawie dwa tygodnie. Dzieciaki czuwały nad każdą rolką i skrzętnie chroniły przed wyrzuceniem. ;-)  Po co? Hi hi … Po to, aby wykonać litery.

 

 

_CSC14413_CSC1435_CSC145864_CSC1152

Dzisiaj krótkie DiY.

Jak własnoręcznie wykonać literę z papieru.

Może Ameryki nie odkryłam i znacie tą technikę, najwyżej, po prostu się komuś przypomni. My zrobiliśmy N, jest to pierwsza literka napisu, który będzie dekoracją na święta.  :-)

Potrzebujemy: rolki po papierze toaletowym, taśmę papierową, klej, tekturę i papier, lub stare gazety (do obklejenia), farbę- ja użyłam takiej jaką akurat dysponował mąż. :-D (nie kupowałam specjalnie czarnej farby)..

Poniżej zdjęcia jak wykonać papierową literę. Bardzo prosty i tani sposób.

_CSC11551. Rysujemy i wycinamy wybraną literę z tektury- 2 sztuki ( spód i góra litery).

2. Układamy spodnią część i przyklejamy do niej rolki papieru toaletowego, teraz     przykrywamy drugą wysmarowaną klejem literkę.

3. Owijamy literę dokładnie taśmą papierową.

4. Obklejamy papierem lub starymi gazetami.

5. Po wyschnięciu malujemy.

Gotowe.

1_DSC1419

* * *

Zostałam wyróżniona przez Edytkę z bloga  Edipassione do zabawy. Bardzo się ucieszyłam, że to właśnie od niej mam zaproszenie do

 ... czyli wędrówce po kreatywnych blogach – międzynarodowej zabawie, której celem jest poznawanie nowych osób, ich pasji  i talentów.

Edyta to niezwykle sympatyczna, miła kobieta z artystyczną duszą i wielkim talentem do metamorfoz…Pięknie odnawia meble, bawi się tym sprawiając sobie i nam ucztę dla oczu. Dosłownie potrafi wszystko czego się dotknie zmienić w perełkę. Pamiętam jakie wrażenie wywarła na mnie jej zmiana zwykłego plastikowego lustra w piękne zwierciadło ze szprosami …:-) Zapraszam w jej progi. :-)

Dziękuję jeszcze raz Edytko. :-)

Zabawa polega na odpowiedzi na kilka pytań i wskazaniu osób, które nominuję do dalszej zabawy.

1. Pierwsze pytanie to dlaczego prowadzę bloga?

Zacznę od tego, że bardzo doceniam i lubię produkty hand made. Lubię podziwiać Wasze poczynania wnętrzarskie, zmiany jakie zachodzą u Was. U mnie  jest podobnie. Pomysł na stworzenie bloga kiełkował długo w mojej głowie i długo się zastanawiałam czy będzie chciał go Ktoś czytać.. Decyzja zapadła i tak od stycznia piszę swojego bloga. Bardzo lubię aranżować, dekorować, szyć, malować – chciałam się z Wami podzielić moją pasją. Po za tym baaardzo lubię robić zdjęcia. :-D

2.Nad czym teraz pracuję.

Szyję, szyję, szyję.. Poduchy i moje czworonogi. :-) W domu, pracuję nad zmianami w pokoju syna. Na pewno będzie tam wiele wytworów hand- made, bo taki mam plan. Oprócz tego meble z odzysku i trochę nowego.. :-) Takie poplątanie, w kolorze white- black.

Z mojej strony do dalszej zabawy zapraszam:

Basię z bloga Babeczka z wnętrzem. Basia to ciepła, pozytywna osóbka, wspaniała mama. Uwielbiam w jaki sposób prowadzi swój blog. Zaraża pozytywną energią! Maluje, dekoruje i w pięknym stylu nam to później przedstawia. :-)

Drugą osobą jest Ania z bloga W szczerym polu. Ania- przesympatyczna kobietka, maluje mebelki, tworzy piękne dekoracje z decoupage’m w roli głównej. Jej Szczere Pole to cudowne miejsce.

Myślę, że to tyle na dzisiaj :-) Powstał wyjątkowo długi post. :-)

Pozdrawiam ciepło :-)

 A złośnica niech hula na zewnątrz!

Kiedy zaprosi, wyjdziemy na zewnątrz popodziwiać co znowu zmalowała. :-D

K.

Najprostszy gadżet…

Kto lubi poduchy? Ręka do góry!?…  Żartuję, to pytanie retoryczne.. i wiem, że wszystkie ręce są w górze. :-) Poduszka i łóżko…to najfajniejsze i najprostsze gadżety na świecie, ładujące nasze akumulatory, a nie odwrotnie. :-) Poduszka… Coś nieskomplikowanego i niezastąpionego, czego nie trzeba ładować, resetować, nie ma pinu, kodu i jest proste w obsłudze… hi hi   :-) Potrafi szybko odświeżyć wystrój, poprawić nastrój. No i… kto jej nie ma? Kto jej nie lubi? Ma aplikacje? Ba! No pewnie, że ma … każdy może odkryć swoje ulubione. Moje osobiste aplikacje  to: dekorowanie, relaks pod stopami :-D, boczny odpoczynek łokcia, spanie z ładowaniem akumulatorów. Po prostu same plusy, ba i o plusach, w dosłownym słowa znaczeniu, też będzie nieco dalej…..

Dzisiaj prezentacja nowości z mojego sklepiku.   Pooooooduchy, poooooduchy!……..         W Baśniowym Domu od jutra dostępne będą poduszki w skandynawskim stylu. Pojawią się modne ostatnio wzory, czyli plusiki albo krzyżyki, bo i z takim określeniem się spotkałam. W krajach skandynawskich ten motyw to ikona wzornictwa użytkowego i symbol nadziei.  Coś w tym jest .Ten charakterystyczny wzór, ma w sobie niesamowitą siłę w budowaniu klimatu we wnętrzu i jakąś pozytywną energię. Dodaje wnętrzu pazura, skupia uwagę… Niby nic, a jednak. :-)  Są i poduchy w choinki, pojawia się wzór zwierzaków zimowych tj. lis, jeleń, łania. Na razie tyle, aczkolwiek  Ci co śledzą mój funpage na facebooku na pewno zauważyli więcej poduszkowych wzorów i kolorów. Wszystkie są możliwe do zamówienia. :-) Kombinacji jest wiele. Proszę pisać, pytać … :-) Odpowiem. ;-)

Prezentacja skandynawskich wzorów poduch w moich nie skandynawskim wnętrzu…hm. Co teraz? Zastanawiałam się nad tym. Bardzo podobają mi się te motywy i choć może ktoś uważać, że będzie się to gryzło z moim angielsko- francuskim stylem … trudno! Przekorna jestem. :-)

Czuję, że ciągnie mnie ku prostocie.

Spróbowałam, poaranżowałam, oceńcie jak wyszło. :-)

Zapraszam.

_DSC1375

134_DSC1289

_DSC1248-horz_DSC1351

_DSC13622_DSC1299_DSC1304_DSC1324-horz32_DSC1242

 Chętnie poczytam o tym jaką aplikację poduchową najczęściej wykorzystujecie ??? :-D Ja z pewnością dzisiaj uruchomię, w trakcie ulubionego filmu, boczny odpoczynek łokcia. :-)))

Przesyłam pozdrowienia,

Zapoduszkowana,

K.