Poskromienie złośnicy i drobne DiY.

Dla mnie ta jesień to złośnica. Nie lubię jej.

Owszem jest z niej czarodziejka, bo maluje  swoimi kolorami wszystko wokół. Pięknie jest! Ale czas letni kradnie…  Tu oczaruje, tu pomaluje piękne pejzaże, oko nam pozwoli nacieszyć, a za chwilkę dmuchnie wiatrzyskiem i strugami deszczu. Mgłą odzieje i trzyma tydzień, że świata bożego nie widać. Z okien jak okiem sięgnąć tylko mgła i mgła  jak mleko i widać tylko wierzchołki  drzew. Brak słońca, krótkie dni… Smutno jakoś i dziwnie wtedy, wraz z opadającymi liśćmi spada nastrój…. Nawet psu na pole ( tak u nas  na pole! ) nie chce się pyska wystawić. Narzekam, a wiadomo, że mgła jest zdrowa na cerę, kiedyś przecież minie…i dobry nastrój powróci. W tym roku nie jest jeszcze tak źle. Rzec by można łagodnie się z nami złośnica obchodzi. Ale ja lubię lato i wiosnę, zimę za kolor, i za Święta. :-) I tego nie zmienię.. po prostu oby do wiosny. :-)

Poskramiamy złośnicę i poprawiamy sobie nastrój drobnymi przyjemnościami. Coś słodkiego, ulubiona muzyczka, ogień w kominku, kocyk, podusia… i prace plastyczne- to co my tygryski lubimy najbardziej.

Zbieraliśmy rolki papieru toaletowego prawie dwa tygodnie. Dzieciaki czuwały nad każdą rolką i skrzętnie chroniły przed wyrzuceniem. ;-)  Po co? Hi hi … Po to, aby wykonać litery.

 

 

_CSC14413_CSC1435_CSC145864_CSC1152

Dzisiaj krótkie DiY.

Jak własnoręcznie wykonać literę z papieru.

Może Ameryki nie odkryłam i znacie tą technikę, najwyżej, po prostu się komuś przypomni. My zrobiliśmy N, jest to pierwsza literka napisu, który będzie dekoracją na święta.  :-)

Potrzebujemy: rolki po papierze toaletowym, taśmę papierową, klej, tekturę i papier, lub stare gazety (do obklejenia), farbę- ja użyłam takiej jaką akurat dysponował mąż. :-D (nie kupowałam specjalnie czarnej farby)..

Poniżej zdjęcia jak wykonać papierową literę. Bardzo prosty i tani sposób.

_CSC11551. Rysujemy i wycinamy wybraną literę z tektury- 2 sztuki ( spód i góra litery).

2. Układamy spodnią część i przyklejamy do niej rolki papieru toaletowego, teraz     przykrywamy drugą wysmarowaną klejem literkę.

3. Owijamy literę dokładnie taśmą papierową.

4. Obklejamy papierem lub starymi gazetami.

5. Po wyschnięciu malujemy.

Gotowe.

1_DSC1419

* * *

Zostałam wyróżniona przez Edytkę z bloga  Edipassione do zabawy. Bardzo się ucieszyłam, że to właśnie od niej mam zaproszenie do

 ... czyli wędrówce po kreatywnych blogach – międzynarodowej zabawie, której celem jest poznawanie nowych osób, ich pasji  i talentów.

Edyta to niezwykle sympatyczna, miła kobieta z artystyczną duszą i wielkim talentem do metamorfoz…Pięknie odnawia meble, bawi się tym sprawiając sobie i nam ucztę dla oczu. Dosłownie potrafi wszystko czego się dotknie zmienić w perełkę. Pamiętam jakie wrażenie wywarła na mnie jej zmiana zwykłego plastikowego lustra w piękne zwierciadło ze szprosami …:-) Zapraszam w jej progi. :-)

Dziękuję jeszcze raz Edytko. :-)

Zabawa polega na odpowiedzi na kilka pytań i wskazaniu osób, które nominuję do dalszej zabawy.

1. Pierwsze pytanie to dlaczego prowadzę bloga?

Zacznę od tego, że bardzo doceniam i lubię produkty hand made. Lubię podziwiać Wasze poczynania wnętrzarskie, zmiany jakie zachodzą u Was. U mnie  jest podobnie. Pomysł na stworzenie bloga kiełkował długo w mojej głowie i długo się zastanawiałam czy będzie chciał go Ktoś czytać.. Decyzja zapadła i tak od stycznia piszę swojego bloga. Bardzo lubię aranżować, dekorować, szyć, malować – chciałam się z Wami podzielić moją pasją. Po za tym baaardzo lubię robić zdjęcia. :-D

2.Nad czym teraz pracuję.

Szyję, szyję, szyję.. Poduchy i moje czworonogi. :-) W domu, pracuję nad zmianami w pokoju syna. Na pewno będzie tam wiele wytworów hand- made, bo taki mam plan. Oprócz tego meble z odzysku i trochę nowego.. :-) Takie poplątanie, w kolorze white- black.

Z mojej strony do dalszej zabawy zapraszam:

Basię z bloga Babeczka z wnętrzem. Basia to ciepła, pozytywna osóbka, wspaniała mama. Uwielbiam w jaki sposób prowadzi swój blog. Zaraża pozytywną energią! Maluje, dekoruje i w pięknym stylu nam to później przedstawia. :-)

Drugą osobą jest Ania z bloga W szczerym polu. Ania- przesympatyczna kobietka, maluje mebelki, tworzy piękne dekoracje z decoupage’m w roli głównej. Jej Szczere Pole to cudowne miejsce.

Myślę, że to tyle na dzisiaj :-) Powstał wyjątkowo długi post. :-)

Pozdrawiam ciepło :-)

 A złośnica niech hula na zewnątrz!

Kiedy zaprosi, wyjdziemy na zewnątrz popodziwiać co znowu zmalowała. :-D

K.

Make-up by Kasia.

Dzisiaj post zupełnie po za tematem wnętrzarskim.

Pokażę Wam czym się zajmuję. Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że to ogromna cząstka mojego świata. Świata, w którym od parunastu lat przewijają się twarze, osoby, kobiety… Nie wyobrażam sobie życia bez mojej pracy- jednocześnie wielkiej pasji, hobby, bzika! Bez puzdereczek, pędzli i całego związanego z tym anturażu. Prawie każda kobieta lubi tego typu świecidełka. Ja jestem maniaczką. :-) Staram się ograniczać, bo do kufra się nie mieszczą (ale z różnym skutkiem). Powiem tak, sprawia mi to niebywałą satysfakcję i radość. Chciałam dzisiaj odsłonić rąbek moich prac i pozwolić się również bliżej poznać. :-)  Szkoda tylko, że nie wszystkie prace udaje mi się uwiecznić. Najczęściej niestety z pośpiechu, mojego roztargnienia, braku możliwości… Żałuję bo wiele makijaży pamiętam do dziś. Mam zapisane w pamięci, ale nie na zdjęciach. :-) Niektóre przedstawione poniżej otrzymałam dzięki uprzejmości par młodych, fotografów.  Jeszcze raz bardzo dziękuję. Wiadomo, że makijaż widziany okiem profesjonalisty prezentuje się znacznie lepiej. Ja w pośpiechu wykonuję ekspresowo zdjęcia najczęściej tam gdzie maluję (czyli  zawsze tam gdzie światło mam najlepsze). Może nie są najdoskonalsze, ale pamiątka pozostaje. :-)

Poznaję dzięki mojej pracy wiele przesympatycznych osób i doświadczam czasami wielu zabawnych, przemiłych sytuacji.

Pozdrawiam wszystkich, którzy się zobaczą. :-))

Także dzisiaj jak najbardziej trochę prywaty. :-)

Bez zbędnych opisów, zapraszam na mały, make- up’ owy przegląd. :-)

b2

b14

Zdj.Studio Sekrety Ślubne

b11

Zdj. Sławomir Trzeciak

b6b7

b9b10b8b15b1b10b6b12

Na zakończenie mam do Was pytanie o ulubiony kosmetyk do makijażu?

Oczywiście sama też odpowiadam śpiewająco : mój to eyeliner!  :-)  Kto mnie zna to na 100% się uśmiecha. :-D

Pozdrawiam ciepło,

K.

Leśny mech..

Dzisiaj głównym bohaterem mojego postu jest ciasto o wdzięcznej nazwie, jak w tytule, Leśny Mech. Miałam okazję skosztować je parę dni temu. W zasadzie kiedy je zobaczyłam jakoś nie skojarzyłam, że to produkt jadalny :-) Pokrojone w kosteczkę i ozdobione owocem granatu wyglądało jak mydełko musujące. Nie wiem czemu ;-) Stałam wmurowana i dziwiłam się. Placek nie tylko przepięknie się prezentuje, ale jest pyszny i łatwy! Przepis na ciasto znalazłam w internecie. W oczekiwaniu na przepis od znajomej przewertowałam blogi kulinarne. I udało się. Znalazłam je Tu (przyjemnoscpieczenia@blogspot.com) Upiekłam. Smakuje tak samo, aczkolwiek wyszło mi ciut jaśniejsze. Może to wina szpinaku!

_DSC0075_DSC0082

Tak, tak ciasto zawdzięcza swój kolor prawie półkilogramowi szpinaku! Dzięki niemu jest wilgotne, pulchne i zaskakujące zarazem. Jednocześnie nie wyczuwa się absolutnie nuty zielonych liści ;-)

Niestety oprócz tego, że wyszło ciut jaśniejsze nie udało mi się również kupić owocu granatu dlatego ozdobiłam go truskawkami. Powiem szczerze, że dzieci były bardziej zadowolone ;-)

Poniżej krótka fotorelacja i przepis.

Zachęcam do wypróbowania. Wymyśliłam,że na Wielkanoc z tego ciasta upieczemy również babki.To jest myśl! Mogą wyglądać ciekawie zwłaszcza, gdy polukrujemy je kolorowym lukrem…

_DSC0040_DSC0048

                       

                           Składniki na ciasto Leśny Mech ( tortownica o średnicy 28cm)

  •  450g mrożonego, rozdrobnionego szpinaku
  • 1 1/3 szkl. cukru, ale proponuję dać mniej o 1/3
  • 3 jajka
  • 1 1/3 szkl. oleju
  • 2 szkl.mąki krupczatki
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa:

  • 300 ml śmietany 30% – ja dałam całe opakowanie czyli 500 ml
  • 2 śmietan fixy
  • cukier waniliowy
  • owoc granatu do ozdoby …….

Najpierw rozmrażamy szpinak. Po czym odsączamy z niego wodę. Następnie miksujemy jajka z cukrem na pulchno. Naprzemiennie wsypujemy po łyżce mąkę z proszkiem i wlewamy stopniowo olej. Do masy dodajemy szpinak i mieszamy łyżką. Przelewamy ciasto do wysmarowanej formy i pieczemy w temp.180 st. ok godziny (do suchego patyczka).

Gdy ciasto wystygnie, odcinamy wierzch mniej więcej ok 1-2cm i rozdrabniamy. Dół ciasta pokrywamy ubitą śmietaną.

Śmietanę ubijamy do momentu, aż zgęstnieje, po czym pod koniec dodajemy cukier waniliowy i łyżkę cukru pudru i 2 śmietan fixy.

Ciasto pokryte bitą śmietaną obsypujemy rozdrobnionym ciastem. Ja pokryłam również śmietaną i ciastem boki . Lekko dociskamy dłonią i dekorujemy granatem lub wg uznania innymi owocami.

Smacznego :-)

11 _DSC0092_DSC0129_DSC0109_DSC0121Podzielcie się koniecznie spostrzeżeniami może już piekłyście to ciasto? Jeśli nie polecam i czekam na wasze wrażenia :-)

pozdrawiam

Kasia

 

 

Kolorowe Candy

Postanowiłam pobawić się trochę i zorganizować CANDY :-) Z jakiej okazji ? A z takiej, aby trochę lepiej się poznać. Takie Candy na przywitanie :-)

_CSC0102W zabawie do wygrania jest królik duży, z opadającymi uszami. Mierzy 100cm, jest mięciutki i golutki. :-) Ha ha … Otóż powyżej to tylko przykładowa fotka. Aby mieć pewność, że trafi całkowicie w gust wylosowanej osoby, wymyśliłam, że zwycięzca Candy sam wybierze kolor i fason ubranka.

_DSC0034-horz

Wybór dotyczy także spawy oczywistej-płci. :-)

Chciałabym Was lepiej poznać i Wasze upodobania co do kolorów? Nie tylko wnętrzarskich. Ja uwielbiam biel we wnętrzach. To jest bez zmienne od paru lat. Może teraz chętniej sięgam po szarość i czerń ale tylko w formie dodatków. Ale w ubraniach jest całkowicie na odwrót ;-D

No i pastele ….to już nazywa się miłość :-) Jasny błękit i mięta podobały mi się od dziecka. Jak ja się kiedyś zdziwiłam, gdy jako mała dziewczynka zapytałam koleżankę o ulubiony kolor a ona powiedziała : pomarańczowy ;-) Nie mogłam zrozumieć dlaczego ;-D Do tej pory nie lubię tego koloru.

Chciałabym zachęcić Was do zabawy. Napiszcie w komentarzu jakie kolory lubicie a jakie nieee…

_DSC0059_CSC0105

Aby wziąć udział w zabawie proszę o wykonanie trzech czynności:

1.Umieszczenie baneru z napisem Candy na pasku bocznym z aktywnym linkiem do mojego bloga. Dla ułatwienia kod do skopiowania pod obrazkiem.

candy150

<a href="http://blog.basniowydom.pl"><img alt="" src="http://basniowydom.pl/blog/wp-content/uploads/2014/02/candy150.png" /></a>

2.Dodanie  do obserwowanych mój blog. Będzie mi bardzo miło :-)

3.Wpisanie w komentarzu ulubionego koloru :-)

Informacja dla nieposiadających blog. Można zapisywać się na FB.( Warunkiem jest polubienie strony Baśniowy Dom, udostępnienie posta i oczywiście komentarz z ulubionym  kolorem.)

I najważniejsze – Candy trwa do 31.III.2014.

Losowanie i ogłoszenie wyników odbędzie się 1.IV.2014

 

Serdecznie zapraszam do zabawy.

Kasia.

 

Sto lat :-)

DSCN5378

Początek roku obfituje w naszej rodzinie i wśród znajomych w urodziny. W lutym i marcu obchodzimy je najhuczniej bo wtedy są kinderbale naszych pociech. Dom przybiera kolorowe barwy. Mogę wtedy poszaleć aranżacyjnie, pobawić się kolorami, które jak na razie preferuję tylko w pokojach dziecięcych. Ale było tak ładnie, cukierkowo, że Wielkanoc przywitamy w podobnych nastrojach :-)

DSCN5360-tile

To wielka przyjemność i bezcenne uczucie dla mnie widząc radość córki z niespodzianki jaką jej przygotowaliśmy. W tym roku znowu się udało :-) Jej zaskoczona minka i uśmiech na widok ozdób, tortu, ulubionych muffinek… ba, i to jest wystarczające do pełni szczęścia. Co tam prezenty!

 DSCN5361-tile

W ogóle z jej urodzinami wspominamy już parę anegdot. Oto jedna z nich :

Jak była mniejsza, wymagała aby przy każdym krojeniu tortu śpiewać jej ,,sto lat..,, i zdmuchiwać świeczki. Ha ha..

DSC_2304

A ja jako domowy cukiernik zawsze wypiekam słodkości sama i mam tylko jeden rozmiar tortownicy-duży ! Tak więc śpiewamy sto lat jeszcze parę dni po urodzinach przy każdej konsumpcji tortu :-)

 

DSC_2480

Jest wesoło. Niedługo powtórka z rozrywki. Kolejny kinderbal i STO LAT :-)

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru.

Kasia.