Inny temat

Dzisiaj chciałbym poruszyć dosyć kontrowersyjny temat. Może daję troszkę upust moim prywatnym emocjom, ale myślę, że czasami trzeba. Mam nadzieję, że nikogo tym nie urażę. Bystrzejsi na pewno się domyślą  co jest powodem mojego wpisu. :-) W tym poście odkładam wnętrza na inne tory. Temat jest powielany i chyba nie do przegadania. Dotyczy delikatnej sprawy.

Inspiracja czy już kopia?

Moim cichym życzeniem jest, aby inspirować i nieśmiało bardzo mi miło gdy ktoś czerpie wzorce i pomysły z tego mojego miejsca w sieci. Po to wprawdzie piszę swojego bloga, aby dzielić się z Wami swoimi pomysłami i postępami w urządzaniu naszego domu. Bardzo mi miło jak kogoś zainspiruję. :-) miło mi gdy dostaje e-meile z pytaniami, komentarze.. zawsze staram się pomóc i podpowiedzieć albo nawet kupić dany upatrzony przedmiot :-) Sama też czerpię wzorce ze zdjęć z internetu, z blogów koleżanek czy czasopism wnętrzarskich. Staram się jednak zawsze wtedy dodać coś od siebie i utożsamić to ze swoim domem. Po za tym mam przekorną naturę i lubię jak jest troszkę inaczej. :-) Ale naprawdę nie chodzi mi tutaj o wnętrzarskie niuanse bo inspiracje w tym zakresie są twórcze i pozytywne. Nasze wnętrza domków i tak ewoluują i zmieniają się, ciężko o dwa takie same wnętrza.

Ale fakt faktem, iż granica pomiędzy inspiracją a kopiowaniem jest bardzo niewielka. Czasami notoryczne kopiowanie staje się to wręcz niesmaczne. Mam ostatnio wrażenie, że bardzo wiele ludzi w sieci przekracza ten subtelny próg jakim jest inspiracja. Nie wiem co się dzieje? Przynajmniej ostatnie doświadczenia w moim kręgu na to wskazują. Pół biedy gdy jest to subtelnie i niebezczelnie, nie narusza czyjejś prywatności, nie psuje budowanego latami fundamentu czyjejś ciężkiej pracy. Tak kopia jednego zdjęcia, pomysłu…to pestka. Ale okazuje się, że czasami ludzie mają inne pryncypium. Takie którym rządzi chęć zarobku na czyimś pomyśle. Ja tego nie rozumiem i niestety pryncypium łatwego pieniądza zostawię bez komentarza. Brzydzę się tym.  Mogę jedynie snuć domysły: o braku wyobraźni, nieuczciwości, lenistwie umysłowym, zazdrości,  niespokojnym śnie i braku wyrzutów sumienia takiej osoby. Jak można na podstawie takich antywartości zrobić coś pozytywnego? Cóż pozostaje mi współczuć i życzyć w zbliżającym się czasie adwentu takim osobom otrząśnięcia się, kreatywności i szacunku do pracy innych osób. Po prostu brzydko tak i już ! Nawet dzieci o tym wiedzą. :-) A tylko małpki małpują….

LOGO_GRAM FAIR PLAY RGB

Od Szast i Prast

Buziaki

Kasia.

.

Wyniki jesiennego konkursu

_DSC0187_DSC0211

Moi kochani dziękuję za liczny udział w jesiennym konkursie, za przemiłe komentarze pod konkursowym postem. Widzę, że należę do mniejszości ludzi niesympatyzujących z jesienią. :-) Dzięki Wam jednak zacznę do niej po trochu puszczać oko… :-)

  Doczytałam, że lubicie jesień za jej barwne kolory i pejzaże jakie maluje nam za oknem, przenosicie je do swoich domostw i dodajecie jak ja jeszcze trochę szarości. W tym roku faktycznie bardzo modne są naturalne dekoracje i mech. Także wianek w naturalnych kolorkach wpisze się Wam idealnie w ten klimat, a porcelanowe skorupki spokojnie możecie ozdobić zebranymi w lesie darami natury.

Aby nie przedłużać przystępuję do ogłoszenia wyników, które odbyło się w tradycyjny sposób. Losowanie przeprowadziłyśmy wraz z córcią, to ona wylosowała dwie szczęśliwe osoby. Hurrrra jak zawsze zostało już wykrzyczane. :-) Także cieszyć się już nie trzeba.  ;-)

_DSC0201

_DSC018411

Wianek od Greendeco wędruje do Pani: Katarzyny Wierzba

Porcelanowe skorupki od Baśniowy Dom otrzymuje Pani: Aneta z wydziwianki.blogspot.com

Serdecznie Paniom gratuluję i uprzejmie proszę o podanie adresu do wysyłki na e-mail info@basniowydom.pl

Pozdrawiam

Kasia.

Czas adwentu.

Pierwsza niedziela adwentu już za nami. To wyjątkowy czas, w którym przygotowujemy się duchowo i fizycznie do Świąt, na na narodziny Dzieciątka. Niestety niektóre tradycje adwentowe pomału zanikają już w naszej kulturze. Jak w większości domów, tak i u nas jako symbol adwentu zagościł wieniec i kalendarz adwentowy. Jak pisałam wcześniej, w tym roku stawiam na prostotę. Dlatego dekoracje, które powstały są subtelne, na granicy minimum. Zobaczymy czy zachowam umiar w dalszych aranżacjach świątecznych.

Kalendarz z braku czasu, powstał szybciutko. Plan miałam wzniosły, ale niestety pracochłonny. Duuużo szycia. Dlatego pokuszę się na niego na przyszły rok. A w tym roku jest skromnie. :-)  Kalendarz zawisł w kuchni, na półce. Przyznam, że to miejsce jest ostatnio najbardziej okupowane w kuchni. A zawiniątka sprawiają wiele radości i stanowią wielką dozę tajemnicy. Są poddawane wnikliwym badaniom detektywistycznym. :-)  Ale jak zauważyłam mobilizują i młodszą, i starszego również. W prezencikach, niespodziankach znajdują się (w niewielkiej ilości słodycze), w większości są to przybory do rysowania, malowania, zabawy itp. oraz karneciki angażujące do zabawy całą  rodzinkę . :-)

_DSC1523_CSC1553_CSC1445_CSC154321_DSC1455_CSC1545

Życzę sobie i Wam aby ten radosny czas oczekiwania pozwolił się dobrze przygotować, wyciszyć, przemyśleć, zatrzymać w biegu codziennych spraw.

Pozdrawiam serdecznie i do następnego,

jak obiecałam prezentowego. ;-) ))

Kasia.