Pokój Milenki

_DSC1243

Pokój Milenki jest gotowy. Przybywam dzisiaj z mnóstwem zdjęć, za co z góry przepraszam. 🙂 Piszecie mi nie raz w komentarzach, że macie niedosyt zdjęciowy. Bardzo mi miło z tego powodu. Dzisiaj będzie inaczej.. dużo więcej. 😉 Mam nadzieję, że nie zamęczę tą fotorelacją. 🙂

We wcześniejszym wpisie zdradziłam troszkę naszych inspiracji. Oczywiście nie były to dosłowne pomysły.  Co mnie zainspirowało? Czasami był to kolor na zdjęciu, dominujący motyw, innym razem jakiś detal, mebelek, światło.

Przede wszystkim jak już pisałam w poprzednim poście zależało mi na stworzeniu uniwersalnej, jasnej bazy. Na podstawie której tworzyliśmy resztę. 🙂 Starałam się również uporządkować przestrzeń i pochować mnóstwo kolorowych książek, gier, które Milena kocha i zabawek itd.  Myślę mocno nad dodatkowym pokojem dla dzieci do zabaw, składowania ich przedmiotów itp. Tym bardziej, że mamy do zagospodarowania jeszcze jedno dosyć spore pomieszczenie w domu. Zobaczymy.

Do urządzenia pokoju wykorzystałam łóżko i szafę, które stały już w nim wcześniej. Dokupiliśmy biurko, komodę, półeczki i oświetlenie.

Zależało mi aby w pokoju było subtelnie, dziewczęco, ale z małym pazurkiem w postaci kliku elementów w czerni. Dla młodej (niemałej bo się, obrazi ) wesołej pierwszoklasistki najważniejszym meblem było biurko! i kolory w pokoiku. To dziecko, które lubi się uczyć. 🙂  (oby jej tylko to nie minęło. 😉 ) Pierwszy zakupiony mebel to wiecie już jaki był. 🙂 Kolejny to detal czyli poduszki w choinki i pufa. I otóż on miał nam tutaj królować. Najbardziej bałam się namieszać z akcentami. Jest teraz taki szeroki wybór, ciężko się zdecydować, czy to romby, czy plusy, czy też kropelki, chmurki. Wszystko cudne, ale nie wszystko razem. 🙂 Także są choinki i half moon na pościeli, do kontrastu dla romantycznej szafy i łóżka. Dzięki temu mam nadzieję, że udało się trochę przełamać nobliwy charakter pokoiku.

Wspólnym mianownikiem jest pojawiająca się w wielu akcentach mięta. Ulubiony kolor mojego dziecka. Kropla różu i czerni dla równowagi. 🙂 Szary jest?  Jest! Bez niego to akurat ani rusz. 😉

No i jest podświetlana gałązka z pomponami, marzenie córki ( liczy sobie pomponiki jak zasypia 🙂  No i jeszcze kto nie zauważyłby króla zwierząt… Królika! Przewija się w wielu elementach. 🙂

Myślę, że jest funkcjonalnie, wesoło i niebanalnie. Na tym nam bardzo zależało.

Zapraszamy na fotorelację po zmianach. 🙂

Pokoik Milenki przed zmianami wyglądał właśnie tak:

http://basniowydom.pl/blog/dla-dzieci/szalenstwo-krolikowe/

_DSC12501_DSC1251_DSC1261_DSC1270_DSC126516_DSC1276_DSC1311_DSC1281_DSC1275_DSC1285_DSC13102_DSC1300_DSC1342_DSC1298_DSC1320_CSC12901412_DSC128311_DSC1243

  P.S.

Komoda ikeowska z serii Malm została doposażona pięknymi uchwytami z firmy Rustykalne Uchwyty http://rustykalneuchwyty.pl/ . Bardzo długo szukałam uchwytów z emblematami, w tej firmie jest dostępny szeroki wybór, pochodzi z niej również tabliczka z napisem The Old School,, Serdecznie polecam.

Oświetlenie zakupione w firmie Westwing. Bardzo szeroki wybór lamp i artykułów dekoracyjnych w atrakcyjnych cenach.

Mebelki: biurko, komoda, półeczki : to Ikea

Szafa, łóżko to zakupy na allegro.

Podusia różowa, szydełkowa: to przepiękne rękodzieło od Moniki z Lavien Arthome (możecie u niej nabyć przepiękne szydełkowe dywany i inne cudeńka.) Perfekcja w każdym calu.

Pościel, maskotki : wyrób własny 🙂  baśniowy dom.pl

Ozdobne żarówki: Greendeco

Pudełka w gwiazdki: Tublu

Pozdrawiam serdecznie   🙂

Kasia.

Na pierwszy rzut oka.

_DSC1424

Na pierwszy rzut oka otwierając drzwi do pokoju syna wydobywała się z niego zielona poświata, niczym łuna. Vis -a- vis drzwi znajduje się okno balkonowe, które cały zielony kolor znajdujący się w tym pomieszczeniu, malowniczo oddawało na zewnątrz. A nie był to kolor zielony byle jaki, a iście egzotyczna rażąca zieleń. Niezwykle energetyczna. 😉

Wybór kolorów u syna był oczywisty. W pokoju mieszka miłośnik zwierząt i przyrody, a wraz z nim trzy stworzenia boskie. ŚP już legwan zielony i żółw oraz pies rasy maltańczyk. Teraz ostał się tylko pies ( nie muszę mówić ile dziecięcych łez zostało wylanych po stracie pupili ) Pies o imieniu Bezik myśli, że to jego pokój, stróżuje zawsze gdy ktoś przestąpi próg jego włości i spogląda pytającym wzrokiem… jakby mówił  – A Ty tu czego?

Kolory zielone ścian i mebli, wszystko to dobrane było po to, aby zwierzętom się dobrze mieszkało. To było priorytetem mojego dziecka. Na ścianach naklejki jaszczurek, krabów, kolorowe paski do kontrastu, na regałach ulubione  klocki lego, rajdowe samochody itp. Jednym słowem pełna egzotyka..

Tak było. Czas leci, dziecko mi wyrosło, gimnazjum za pasem. Pora na przemianę z dziecięcego zakątka na nastolatkowy.

  Jak już wcześniej wspominałam właściciel omawianych włości to przede wszystkim miłośnik przyrody, zwierząt, podróży, samochodów, lubi czytać, rysować.. Pokój stylem nawiązuje do loftu. Nie jest tematyczny, chodź oczywista sprawa odnosi się do zainteresowań właściciela, których jest wielee..  Ciężko mi było to wszystko ze sobą umiejętnie połączyć. Mimo chodem powstał swoisty misz-masz, ale to w końcu miejsce, które żyje. Nic nie jest tu udawane, ani też przypadkowe, ani na chwilę. W końcu misz- masz na swój sposób ma ten urok. 😉 Przede wszystkim diametralnie zmieniła się kolorystyka. W zapomnienie poszedł wszechobecny zielony kolor, znudzony i powielany na wszystkie strony, od pościeli po wszelkie dodatki i meble.  Jako bazę wybraliśmy dwa kolory biel i czerń. Natomiast czerwień, szary i kolor drewna dominuje w  formie dodatków. W pokoju pojawiło się mnóstwo skrytek, szufladek do przechowywania różności. Zapytałam go co będzie miał w tych szufladkach. Po krótkiej konsternacji odpowiedziałam sobie sama: będzie porządek.. hi hi. Część mebelków jest kupiona, reszta to dzieło mojego zdolnego męża. Mam na myśli regał, biurko i stolik. Praca nad pokojem trwała długo i wymagała dużo pracy. Malowanie ścian i paneli podłogowych- TAK zrobiłam TO ! wbicie i pomalowanie boazerii, odnawianie mebli, no i najwięcej czasu trwało czekanie na realizację projektu wspomnianych mebli hand-made. Pan Mąż się nie spieszył. 🙂

Podsumowując, młody się cieszy z nowego pokoju, pies raczej jest w szoku- już chyba nie jest pewien czy jest u siebie hihih, a córka zazdrości i nudzi: ja też tak chcę… Także ja lecę za ścianę i kombinuję u następnego pierwszaka w pokoju.. 🙂

A Was zapraszam na fotorelację.

_DSC1489_DSC1422_DSC1289_DSC1293_DSC13791r_DSC1310_DSC1331_DSC1325_DSC1406_DSC1391_DSC1324_DSC1390_DSC1341_DSC1456_DSC147114r_DSC1289_DSC1307_DSC1334_DSC1442_DSC136713r12r

 

 

Naklejka budka londyńska: http://www.tenstickers.pl/

Plakaty większe: https://myloview.pl/

Plakaty gwiazdy, blaszane: http://nshome.pl/

Papierowe poroże, lampa sufitowa: www.westwing.pl

Drewniane ozdoby zwięrzątka, skórzana kabura na stoliku, pudełka wełniane. czerwona puszka -puf:  http://www.meble.vox.pl/

Sznur świetlny, czarny: www.amazingdecor.pl

Szafa, sofa, biała metalowa komoda, lampka biurkowa: Ikea

                                    Pozdrawiam i do następnego poczytania niebawem.. na tarasie  🙂

Kasia.

 

.

Szaleństwo.. królikowe

A ja ciągle pozostaję w temacie kicatych czworonogów….Uparłam się :-).

_CSC0233Nie wyolbrzymiając- absolutnie, w naszej rodzinie trwa Szaleństwo Królikowe. Dzieciaki przepadają za gadżetami z zajączkami, królikami 🙂 Mają też bezpośredni kontakt z czworonogami ! Nad tym czuwa babcia, ze swoją hodowlą 🙂 To jest to !

W domu też lepiej nie jestbo mama siedzi ..szyje i wypycha 🙂

_DSC0075_DSC0145_DSC0156Dzisiaj otwierając drzwi naszego domu zapraszam Was do pokoju córki. Gdzie po mojej pracowni Szaleństwa Królikowego  następuje ciąg dalszy :-D.

Pokoik w ciągu trzech lat ewoluował już kilka razy. Wielki róż, panujący na szczęście krótko, bo okazał się mega porażką. Zdecydowanie w pokoju było za ciemno. Po za tym spora ilość różowych zabawek zlewała się z kolorem ściany. Reasumując zmiany dotyczyły przede wszystkim kolorów ścian. Obecnie jest pastelowo. Dwie ściany w kolorze lekkiego seledynu i dwie białe + motyw drzewka namalowany prze ze mnie i ozdobiony naklejkami.

_CSC0036Pojawił się kącik z biureczkiem. Biurko i krzesło to meble z odzysku. Z resztą jak większość mebli w naszym domu. Krzesło szkolne, prawdopodobnie z czasów PRL- polowałam na niego długo i w końcu się udało. Oryginalnie jak się domyślacie było w kolorze brązowym. Nie ukrywam, że trochę żal było mi go pokryć farbą, ale brązowe nie pasowało do tego pokoju 🙁_DSC0093_DSC0099_DSC0094W dalszej części pokoju jest szafa też po metamorfozie 🙂 Regał. Stolik do zabawy z krzesełkami z wikliny, pokryte tą samą farbą w kolorze minty co szafa. Mimo nadmiaru mebelków jest jeszcze sporo miejsca do zabawy 🙂

_DSC0101-horz_DSC0185_DSC0127-horz_DSC0184

Ale, oprócz królików/zająców są też inne zabawki. Nie ukrywam, że część zabawek  i książeczek aby zapanować nad chaosem znajduje się też w kufrze wiklinowym i koszyczkach.

_DSC0048I właśnie wraz z  tymi oto kochanymi oczyskami, żegnam się i mówię do zobaczenia 🙂

Pozdrawiam,

Kasia.

Dodaj medium